Genderożec

Ponownie napisałem coś na łamach Dziennika Opinii. Tym razem o tym, dlaczego trudno być równocześnie wiernym Jezusowi i Klikom. Tekst dobrze komponuje się z kazaniami sejmowymi ks. Oko, napaścią Oskara W. na red. Miecugowa podczas Przystanku Woodstock, warto wspomnieć Karnowskich oczerniających śp. Andrzeja Turskiego. Tekst przeczytać można tutaj: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140126/nowak-gendorozec-przeskakuje-rekina-czyli-dlaczego-prawica-powinna-czytac Reklamy

Karmiczny i kapitalistyczny posthumanizm

W Japonii Amazon zatrudnił kozy, by pasły się wokół jednego z magazynów. Firma wyposażyła je w takie same identyfikatory jak te, które nosimy na szyi! Jest na nich imię, zdjęcie i kod kreskowy” (Le Monde Diplomatique, Listopad 2013, Jean-Baptiste Malet, Amazon od podszewki) Tyle. Posthumanizm, nowa antropologia rozszerzona o maszyny i zwierzęta to akademicki przebój…

O inną naukę

Po pesymistycznej notce, czas na notkę naiwną i odrobinę optymistyczną. W komentarzu pod notką poprzednią, komcionauta Ramone.alcin nie ma złudzeń, nauka to dla niego dziedzina skorumpowana, pełna małostkowej walki o fundusze i popularność. Wydawać by się mogło, że jako sympatyk społecznych studiów nad nauką (STS) powinienem tej wizji przyklasnąć. Przecież to właśnie „obniżenie tonu” w…

Taniec pomiędzy Lewiatanami

Ostatnio, dość często dyskutowałem na temat związków nauki (i techniki) z wielkim biznesem.  Można ten problem rozciągnąć także na relacje nauki i państwa. Chodzi o ważną kwestię: na ile nauka jest autonomiczna, a na ile pełni funkcje służebne wobec kapitału, korporacji oraz polityków.  Relacje pomiędzy nauką, biznesem-rynkiem i państwem-polityką to delikatna sprawa. To ścieranie się…

Żenada antycypacji

Wydawało mi się, że po 1989 roku bojkot konsumencki/ekonomiczny, generalnie „głosowanie pieniędzmi”, było liberalnym fetyszem. W GW i innych kręgach „społeczeństwa obywatelskiego” było to promowane, cywilizowane rozwiązanie zamiast strajków, manifestacji i innych „dzikich metod”. Ostatnio do działania nawet bardziej radykalnego zachęcał na łamach „Gazety Wyborczej” Karol Modzelewski: Modzelewski pyta też reportera, jak nazywa się prezes…

Homo nyama

Znów chciałbym popełnić notkę autopromocyjną. Tym razem zareklamuję pojęcie, którego od pewnego czasu używam. Chciałbym zaproponować pojęcie homo nyama na określenie człowieka jako ciała, którego los jest wynikiem przemian kapitalistycznych. Homo nyama to ukryty warunek leninowskiego imperialnego stadium kapitalizmu, ofiara nagiej przemocy, śmierć bezimienna, z głodu, w wyniku powodzi, to śmierć tak „nieważna”, że nawet…

Rożne ogrody, różni ogrodnicy

Notka poniższa to autopromocja. To jedynie odprysk, fragment tekstu, który napisałem  z okazji honoris causa dla Zygmunta Baumana. Pozwolicie, że zacytuję sam siebie poniżej (gdy tekst się ukaże dodam odnośnik bibliograficzny): Zygmunt Bauman wiele czasu poświęcił na przestrzeganie nas przed pokusą ogrodnictwa, strategii państwa, kontrolującego  życie swych obywateli. Analiza Zagłady pozwoliła Baumanowi pokazać konsekwencje do jakich doprowadziło…

Uniwersytet potiomkinowski

Nasza łaskawie nam Panująca, władczyni marionetek, pochyliła się nad swym ludem i odpowiedziała na jego supliki. Ministra Kudrycka, bo o niej mowa, postanowiła dać odpór oskarżeniom i pokazać świetlany obraz rzeczywistości.  Pewnie obruszona tym, że leniwy i krnąbrny lud nie dostrzega płotów z kiełbasy, potoków miodu i dachów z marcepana. Przecież rządy łaskawie nam panującej, po…

Fakty i tory

W społecznych studiach nad nauką (STS, 4S), teorii aktora-sieci (ANT) podkreśla się kontekstowe, relacyjne istnienie faktów. Dotyczy to także faktów z obszaru tzw. twardej nauki. To dość złożone zagadnienie świetnie można zilustrować poprzez dobrze zrobione studia przypadku. Tym zresztą z reguły zajmują się badacze ze wspomnianych obszarów badań. Można rzecz ująć prosto: fakty są jak…

Akcja Znicz

Dziś podzielę się małym drobiazgiem: Układ graficzny napisu „kredyty chwilówki” sugeruje, że reklama ta to Ci sami ludzie, którzy zachęcali do kredytów „papierowym Ludwikiem”. Intryguje mnie poziom cynizmu widoczny zarówno w przypadku tej reklamy, jaki i tej poprzedniej z Ludwikiem Waryńskim. Ze studentami/tkami tracę mnóstwo czasu na przerabianie takich kwestii jak przemoc symboliczna, hegemonia kulturowa,…

Cytryny z sushi

O eksperymencie „Nasz mały PRL” pisałem już kiedyś tutaj. Eksperyment się zakończył i przybrał niestety postać książkową. Przewiduję, że recepcja książki będzie generalnie pozytywna, to książka z serii tych, którą się kupuje na prezent osobom, które i tak nie doczytają do końca książek, którymi zostały obdarowane. Podejrzewam, że „Nasz mały PRL” dobrze się będzie sprzedawał…

O epifanii w Starbucksie

Zrecenzowałem nową książkę Krzysztofa Nawratka, zrobiłem to w stylu byłego prezydenta „jestem za a nawet przeciw”. Po treść odsyłam na strony „Praktyki Teoretycznej”. P.S. Poniżej zdjęcie jednego z miast dla których zabrakło miejsca w książce Nawratka – to Djenne (Mali).  Niestety nie było dla niego miejsca także w mojej recenzji, zbyt obsesyjnie skupiłem się na…