Naszym domorosłym czytelnikom Carla Schmitta

Fajnie jest czytać o „stanie wyjątkowym”, podniecać się „rewolucją konserwatywną”, mamić się myślą o zniszczeniu „lewactwa”, „zgniłego liberalizmu” i „demokracji”. Warto jednak może przeczytać jak to się skończyło: Przydałaby się teraz cisza. Żeby słyszeć, jak pod kopytami pęka tafla lodu. Drobne szczeliny rozchodzą się wtedy promieniście z nieprzyjemnym dla ucha chrzęstem. Kto go usłyszy, może zdąży…

Saldo ujemne

Wyrwać włos Europejczykowi – boli mocniej niż Afrykańczykowi amputować nogę bez znieczulenia. Francuz spożywający trzy posiłki dziennie cierpi głód większy niż Sudańczyk, który ma jednego szczura na tydzień. Przeziębiony Niemiec choruje ciężej niż trędowaty Hindus. Amerykanka z powodu łupieżu cierpi bardziejniż Irakijka gdy jej nie stać na mleko dla dzieci. Unieważnić kartę kredytową Belga – perwersja…

Czas na seksualny strajk

– Nie usmażysz omletu, nie tłukąc jajek – mówi – Myśleliśmy, że nam pójdzie lepiej. – Lepiej? – pytam ściszonym głosem. Jak on może myśleć, że tak jest lepiej? – „Lepiej” nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich. – mówi – Zawsze dla niektórych jest gorzej /Opowieść Podręcznej – Margaret Atwood/ Posłowie PiS, premier Beata Szydło,…

Końcówki które znikają

Poprzednie dwie notki wywołały sporo dyskusji zarówno na blogu jak i na facebooku (który jak wiadomo zabija blogi). Dziś wpadł mi w oczy drobiazg, który dobrze komentuje przemoc zawartą w chęci „znikania” żeńskich końcówek. Gdy „znikamy” końcówkę, to skazujemy na niebyt także osobę. W wielu wypadkach to także usuwanie w cień cierpień, doznanych krzywd, popełnionych…

Genderożec

Ponownie napisałem coś na łamach Dziennika Opinii. Tym razem o tym, dlaczego trudno być równocześnie wiernym Jezusowi i Klikom. Tekst dobrze komponuje się z kazaniami sejmowymi ks. Oko, napaścią Oskara W. na red. Miecugowa podczas Przystanku Woodstock, warto wspomnieć Karnowskich oczerniających śp. Andrzeja Turskiego. Tekst przeczytać można tutaj: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140126/nowak-gendorozec-przeskakuje-rekina-czyli-dlaczego-prawica-powinna-czytac

Genderyści do Syjamu

„Genderyści do Syjamu, Wiesław, Wiesław…. Czy w Polsce są lewaccy faszyści, wyznawcy ideologii genderystycznej….W naszym kraju znajduje się określona ilość ludzi, którzy nie czują się Polakami…z racji swych kosmopolitycznych uczuć ludzie tacy powinni unikać dziedzin, które wymagają zaangażowania patriotycznego…  Ostatnimi czasy, nastąpiły gorszące wypadki. Zgenderowana młodzież zakłóciła patriotyczne wykłady akademickie…. Chcemy jednak podkreślić, że genderyzm…

A życie toczy się dalej…

Dotyczy on tego wydarzenia: http://www.lechia.org/2013/12/31/zapraszamy-na-wyklad-o-dra-n-med-jacka-marii-norkowskiego-dominikanina-wykladowcy-uniwersytetu-angelicum-w-rzymie-pt-co-to-jest-smierc-mozgowa/ Taki sympatyczny plakat napotkałem wczoraj w bibliotece. Okazuje się, że z „wojny o gender”, niektórzy wychodzą mało poturbowani poturbowani. Było niszczenie „genderu„, czas na rozprawę z transplantologią. Przecież ma ona się w Polsce tak dobrze. Do tego ks. Norkowski w pakiecie dostarczy nam homeopatię. Uzasadnia ją new age’ową mieszanką, w…

Paralizator uczelnia gender (edit)

Krótko, bez większego rozpisywania, uczestniczyłem w „słynnym” wykładzie ks. prof. P. Bortkiewicza o „dewastacyjnym wpływie gender na człowieka i rodzinę”. Takie banery witały wchodzących na „obiektywny” wykład. Tu film, pokazujący jak policja pacyfikuje pałkami i nielegalnymi paralizatorami uczestników hapeningu: Tu stanowisko  Stowarzyszenia Kobiet Konsola:  2013-12-06(Aktualności) Jako członkinie Stowarzyszenia Kobiet Konsola i uczestniczki wczorajszego wykładu księdza…

Taniec pomiędzy Lewiatanami

Ostatnio, dość często dyskutowałem na temat związków nauki (i techniki) z wielkim biznesem.  Można ten problem rozciągnąć także na relacje nauki i państwa. Chodzi o ważną kwestię: na ile nauka jest autonomiczna, a na ile pełni funkcje służebne wobec kapitału, korporacji oraz polityków.  Relacje pomiędzy nauką, biznesem-rynkiem i państwem-polityką to delikatna sprawa. To ścieranie się…

Żenada antycypacji

Wydawało mi się, że po 1989 roku bojkot konsumencki/ekonomiczny, generalnie „głosowanie pieniędzmi”, było liberalnym fetyszem. W GW i innych kręgach „społeczeństwa obywatelskiego” było to promowane, cywilizowane rozwiązanie zamiast strajków, manifestacji i innych „dzikich metod”. Ostatnio do działania nawet bardziej radykalnego zachęcał na łamach „Gazety Wyborczej” Karol Modzelewski: Modzelewski pyta też reportera, jak nazywa się prezes…

Dobrze, że nie Bauman

Oto co dziś zobaczyłem na słupie ogłoszeniowym w Poznaniu: Przebolałem, że w Auli UAM będzie wykład  rasisty, homofoba i mizogina. Poradziłem sobie z tym, że ktoś założył, że ludzie kupią bilety po 65 złotych (i pewnie tak się stanie). Najgorsze, że przynajmniej pewna część kadry cieszy się pewnie, że to nie wykład Zygmunta Baumana.

Czekając na Stalingrad

Dziś był dzień odnowy narodowej. Odbywała się ona w duchu przyśpieszonej faszyzacji. Moja partnerka, widziała dziś poznańską manifestację ku czci tych ze smutnej knajpy morderców. Czciciele wynalezionej tradycji, zamiast walczyć o lepsze warunki pracy, manifestować w obronie praw lokatorskich, łazili z pochodniami i świętowali szemranych „bohaterów”. Startowali oczywiście spod kościoła na Fredry, kto by się przejmował  miłością bliźniego i przykazaniem…