Prawo do odpoczęcia

Dziś przytrafił mi się zbieg okoliczności, jeden z tych drobnych, odrobinę osobliwych przypadków, które dają do myślenia. Wczoraj oglądałem zimno-klaustrofobiczny dramat rumuński „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni”.  Sina bezsilność bohaterek, poczucie potrzasku,  dramatyczne siostrzeństwo przeciwko przeznaczeniu wytworzonemu przez konserwatywno-nacjokomunistyczno-mizoginiczny reżim Ceaușescu, zostawiły mnie z poczuciem  doświadczenia ogromnego zmęczenia. Nie, nie mojego. Zmęczenia, które…

Czy słowo „świat” wciąż znaczy „świat”?

Końcowy fragment mojego tekstu, do którego lektury zachęcam: *** Las nie jest do końca naszym domem, jesteśmy tam raczej gośćmi, puszcza jest przypomnieniem, pokazaniem tego, że poza podmiotem istnieje też innobyt. Las to system, powiązanie nieba i ziemi, drzew, gleby, zwierząt, grzybów, istot ludzkich i pozaludzkich, a może i nieludzkich(?). Słowo las znaczy świat. Nie…

Nie szukaliśmy śmierci

Kiedyś o wojnie potrafiono śpiewać tak: Jeżeli wam się dziś wydaje, że strach Był rzeczą całkiem obcą Tych których dzisiaj nazywają Dość poufale – nasi chłopcy Że szliśmy z pieśnią i okrzykiem Łaknący boju dniem i nocą Jak ołowiane żołnierzyki Co się nie boją i nie pocą Nie szukaliśmy śmierci, nie szukaliśmy krwi O orderach…

Naszym domorosłym czytelnikom Carla Schmitta

Fajnie jest czytać o „stanie wyjątkowym”, podniecać się „rewolucją konserwatywną”, mamić się myślą o zniszczeniu „lewactwa”, „zgniłego liberalizmu” i „demokracji”. Warto jednak może przeczytać jak to się skończyło: Przydałaby się teraz cisza. Żeby słyszeć, jak pod kopytami pęka tafla lodu. Drobne szczeliny rozchodzą się wtedy promieniście z nieprzyjemnym dla ucha chrzęstem. Kto go usłyszy, może zdąży…

Czekając na Stalingrad

Dziś był dzień odnowy narodowej. Odbywała się ona w duchu przyśpieszonej faszyzacji. Moja partnerka, widziała dziś poznańską manifestację ku czci tych ze smutnej knajpy morderców. Czciciele wynalezionej tradycji, zamiast walczyć o lepsze warunki pracy, manifestować w obronie praw lokatorskich, łazili z pochodniami i świętowali szemranych „bohaterów”. Startowali oczywiście spod kościoła na Fredry, kto by się przejmował  miłością bliźniego i przykazaniem…

Dopóki Śmierć Nas nie rozśmieszy czyli pozdrowienia z Poznania

Nieraz przydarzają się drobne ale przyjemne zbiegi okoliczności. Najpierw zamieszania w portalach narobił sir Terry Pratchett ze swoim filmem o godności śmierci i prawie do samobójstwa. Tu jego mała wypowiedź: „I am a firm believer in assisted death. I believe everybody possessed of a debilitating and incurable disease should be allowed to pick the hour…