Nie szukaliśmy śmierci

Kiedyś o wojnie potrafiono śpiewać tak: Jeżeli wam się dziś wydaje, że strach Był rzeczą całkiem obcą Tych których dzisiaj nazywają Dość poufale – nasi chłopcy Że szliśmy z pieśnią i okrzykiem Łaknący boju dniem i nocą Jak ołowiane żołnierzyki Co się nie boją i nie pocą Nie szukaliśmy śmierci, nie szukaliśmy krwi O orderach…

Naszym domorosłym czytelnikom Carla Schmitta

Fajnie jest czytać o „stanie wyjątkowym”, podniecać się „rewolucją konserwatywną”, mamić się myślą o zniszczeniu „lewactwa”, „zgniłego liberalizmu” i „demokracji”. Warto jednak może przeczytać jak to się skończyło: Przydałaby się teraz cisza. Żeby słyszeć, jak pod kopytami pęka tafla lodu. Drobne szczeliny rozchodzą się wtedy promieniście z nieprzyjemnym dla ucha chrzęstem. Kto go usłyszy, może zdąży…

Czekając na Stalingrad

Dziś był dzień odnowy narodowej. Odbywała się ona w duchu przyśpieszonej faszyzacji. Moja partnerka, widziała dziś poznańską manifestację ku czci tych ze smutnej knajpy morderców. Czciciele wynalezionej tradycji, zamiast walczyć o lepsze warunki pracy, manifestować w obronie praw lokatorskich, łazili z pochodniami i świętowali szemranych „bohaterów”. Startowali oczywiście spod kościoła na Fredry, kto by się przejmował  miłością bliźniego i przykazaniem…

Dopóki Śmierć Nas nie rozśmieszy czyli pozdrowienia z Poznania

Nieraz przydarzają się drobne ale przyjemne zbiegi okoliczności. Najpierw zamieszania w portalach narobił sir Terry Pratchett ze swoim filmem o godności śmierci i prawie do samobójstwa. Tu jego mała wypowiedź: „I am a firm believer in assisted death. I believe everybody possessed of a debilitating and incurable disease should be allowed to pick the hour…