Prawo do odpoczęcia

Dziś przytrafił mi się zbieg okoliczności, jeden z tych drobnych, odrobinę osobliwych przypadków, które dają do myślenia. Wczoraj oglądałem zimno-klaustrofobiczny dramat rumuński „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni”.  Sina bezsilność bohaterek, poczucie potrzasku,  dramatyczne siostrzeństwo przeciwko przeznaczeniu wytworzonemu przez konserwatywno-nacjokomunistyczno-mizoginiczny reżim Ceaușescu, zostawiły mnie z poczuciem  doświadczenia ogromnego zmęczenia. Nie, nie mojego. Zmęczenia, które…

Wzajemne zranienia klasowe

Kapitalne znaczenie miało dla mnie zdanie Sartre’a z jego książki o Genecie: „nie jest istotne, co z nas zrobią, ale co sami zrobimy z tego, co z nas zrobiono”. Szybko stało się ono moją dewizą. Zasadą pewnej ascezy – pracy Ja nad sobą. /Didier Eribon, Powrót do Reims/ Awansujemy, choćby odrobinę, studia, może praca na…

#TylkoNieMówNikomu – krajobraz po szoku

Originally posted on Galopujący major:
Jeśli oglądanie filmu Sekielskiego było swego rodzaju odwagą wstępowania do piekła, to jaką odwagą, czy wręcz heroizmem, jest występowanie ofiar pod własnym nazwiskiem, własnym wizerunkiem opowiadając, co i jak im robili. Tylko z tego powodu należy ten film obejrzeć, przy jego kilku dłużyznach i czasami zbyt nachalnej symbolice. Z…

Sprawczość a słuszność

Dzisiejszy wpis można odebrać bardzo „na czasie”, wtedy dotyczy rozterek lewicowych wyborców. Można też potraktować go bardziej ogólnie, stanie się wtedy przyczynkiem do wciąż na nowo podejmowanego sporu pomiędzy tymi, którzy kładą nacisk na skuteczność działań politycznych, dla których ważna jest szeroko pojmowaną sprawczość działań, ruchów politycznych czy partii oraz tymi, dla których ważna jest wierność zasadom,…

Wymazywanie antyfaszyzmu

Zacznijmy od cytatu z oficjalnej strony Kancelarii Premiera RP: Szef rządu podkreślił, że państwo polskie stoi na straży prawdy, która nie może być w żaden sposób relatywizowana. Tej zagłady nie zrobili żadni naziści tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie. Niemcy hitlerowskie karmiły się ideologią faszystowska, którą do dzisiaj wszyscy historycy tak określają, ale całe zło wzięło…

Zamordowane Oświecenie

O pracy zbiorowej „Samobójstwo Oświecenia” autorstwa  Andrzej Zybertowicza z zespołem zrobiło się głośno w kontekście recenzji jakie sporządzili profesorowie Wróbel i Król w przewodzie profesorskim Zybertowicza. Uciekła jednak odrobinę dyskusja o głównej tezie tej książki. Dobrze streszcza ją sam autor (screen dzięki fb Piotra Graczyka): Wbrew Zybertowiczowi, to nie Oświecenie i Rozum są odpowiedzialne za…

W poszukiwaniu sławy i fortuny

Originally posted on Naima w sieci:
Jak zgłaszać mobbing, stalking, przemoc lub napastowanie seksualne, będąc kobietą – podręcznik cywilizacji zachodniej. W Stanach gorącym tematem jest podważenie nominacji do Sądu Najwyższego z powodu oskarżeń kandydata o molestowanie seksualne. Bardzo interesujące są reakcje na te oskarżenia – ani sam Kavanaugh ani jego prawnicy nie domagają się śledztwa…

Wyborcza dostarcza, niestety. Pyta, czy kobiety są głupsze.

Originally posted on Biokompost:
Post scriptum: jak zauważa komentator Bob tekst Budzicza nie jest aż taki zły, jak go namalowałem; poniosło mnie ze względu na dwie rzeczy. Po pierwsze, takie troche lekceważące zbycie dyskryminacji kobiet w nauce nieprawdziwym argumentem o recenzjach; po drugie, naiwne psycho-ewo. — Łukasz Budzicz zadaje pytanie, czy kobiety są głupsze, i…

Efekt Mateusza to była diagnoza, nie przepis

W nawiązaniu do poprzedniej notki, dziś mały suplement. Zacznijmy od cytatu z tekstu jednego z prominentnych promotorów reformy 2.0. Zostawiam cytat bez podania autorstwa, bo nie o personalia chodzi ale o wyświetlenie mechanizmu.   Cytowany Merton 1968, to słynny tekst o „efekcie św. Mateusza”. Ironią jest, że wymazując właściwie współautorstwo Harriet Zuckerman (badania na których oparto…

Poza uniwersytet potiomkinowski

Strajk przeciw reformie edukacji wyższej okazał się czymś, co można nazwać rozpoznaniem bojem. W terminologii wojskowej oznacza to, że zamiast rozpoznania przy pomocy ukrytych zwiadowców, wysyła się oddział, który atakując powoduje, że w wyniku kontrataku ujawniają się pozycje przeciwnika. Metafora wojskowa jest myląca o tyle, że strajkujący takich „planów zwiadowczych” nie mieli, ale efekt jest…