Zamordowane Oświecenie

O pracy zbiorowej „Samobójstwo Oświecenia” autorstwa  Andrzej Zybertowicza z zespołem zrobiło się głośno w kontekście recenzji jakie sporządzili profesorowie Wróbel i Król w przewodzie profesorskim Zybertowicza. Uciekła jednak odrobinę dyskusja o głównej tezie tej książki. Dobrze streszcza ją sam autor (screen dzięki fb Piotra Graczyka): Wbrew Zybertowiczowi, to nie Oświecenie i Rozum są odpowiedzialne za…

Lewicowa krytyka futbolu

Galopujący Major zastanawia się, dlaczego wielkomiejska lewica nie lubi futbolu.  Nie wiem czy faktycznie wielkomiejscy lewacy futbolu nie lubią. Nie mam danych socjologicznych, nie będę zmyślał. Nie będę się też nad tym zastanawiał. Połączenie lewicy i futbolu jest jednak ciekawe. Dlatego, wydaje mi się, że warto odwołać się do krytyki futbolu zrobionej już przez lewicowego…

Efekt Mateusza to była diagnoza, nie przepis

W nawiązaniu do poprzedniej notki, dziś mały suplement. Zacznijmy od cytatu z tekstu jednego z prominentnych promotorów reformy 2.0. Zostawiam cytat bez podania autorstwa, bo nie o personalia chodzi ale o wyświetlenie mechanizmu.   Cytowany Merton 1968, to słynny tekst o „efekcie św. Mateusza”. Ironią jest, że wymazując właściwie współautorstwo Harriet Zuckerman (badania na których oparto…

Poza uniwersytet potiomkinowski

Strajk przeciw reformie edukacji wyższej okazał się czymś, co można nazwać rozpoznaniem bojem. W terminologii wojskowej oznacza to, że zamiast rozpoznania przy pomocy ukrytych zwiadowców, wysyła się oddział, który atakując powoduje, że w wyniku kontrataku ujawniają się pozycje przeciwnika. Metafora wojskowa jest myląca o tyle, że strajkujący takich „planów zwiadowczych” nie mieli, ale efekt jest…

Megalomania wsobna

Wyobrażenia narodowe chcą być uniwersalne. Mają pretensje do zawłaszczania całej rzeczywistości. Tyle tylko, że to uniwersalizm skarlały, podobny do procesów, które dotykały populację słoni na wsypach. W obrębie małej wysepki wciąż jesteśmy „megafauną”, nasze 1-1.8. metra w kłębie wciąż robi wrażenie, szkoda, że już niespecjalnie poza nią. Świetnie oddała to Dorota Masłowska w swym dramacie „Między…

Ucząc się od klasyków

Można się sprzeczać, tracić czas na przepychanki, jałowe toczyć spory. Warto jednak nieraz zatrzymać na chwilę swoje nazbyt prędkie umysły i pióra (klawiatury) aby poczytać klasyków: i dalej: a rzecz zamieszczona w piśmie, którego lekturę, jako pouczającą wielce, polecam:      

Nie szukaliśmy śmierci

Kiedyś o wojnie potrafiono śpiewać tak: Jeżeli wam się dziś wydaje, że strach Był rzeczą całkiem obcą Tych których dzisiaj nazywają Dość poufale – nasi chłopcy Że szliśmy z pieśnią i okrzykiem Łaknący boju dniem i nocą Jak ołowiane żołnierzyki Co się nie boją i nie pocą Nie szukaliśmy śmierci, nie szukaliśmy krwi O orderach…

Wypiski z zapomnianych książek

Teoria wszakże, by mogła wcielić się w praktykę mas, musi być trafną interpretacją świata – jeśli chce go zmienić skutecznie według wytkniętych celów. (…) Jednakże teoria (filozofia) tylko opisująca i postulująca jest idealizmem. Materializm – to spełnienie filozofii, jej zrealizowanie; to zmaterializowanie jej żądań. Materializm – to zniesiona czyli rzeczywista filozofia. Dlatego wszelkie najbardziej przekonywające…

Karmiczny i kapitalistyczny posthumanizm

W Japonii Amazon zatrudnił kozy, by pasły się wokół jednego z magazynów. Firma wyposażyła je w takie same identyfikatory jak te, które nosimy na szyi! Jest na nich imię, zdjęcie i kod kreskowy” (Le Monde Diplomatique, Listopad 2013, Jean-Baptiste Malet, Amazon od podszewki) Tyle. Posthumanizm, nowa antropologia rozszerzona o maszyny i zwierzęta to akademicki przebój…

O inną naukę

Po pesymistycznej notce, czas na notkę naiwną i odrobinę optymistyczną. W komentarzu pod notką poprzednią, komcionauta Ramone.alcin nie ma złudzeń, nauka to dla niego dziedzina skorumpowana, pełna małostkowej walki o fundusze i popularność. Wydawać by się mogło, że jako sympatyk społecznych studiów nad nauką (STS) powinienem tej wizji przyklasnąć. Przecież to właśnie „obniżenie tonu” w…

Idiotyzm jawolizmu

Oczywiście, współcześnie wielu ludzi uwolniło się od dawniej dominujących lojalności i przynależności, ale nie znalazło sobie jeszcze nowych, co czyni ich obojętnymi na wszelkie kwestie polityczne. Ludzie ci nie są ani radykalni, ani reakcyjni (reactionary) – są „niekacyjni” (inactionary). Jeśli przyjmiemy grecką definicję „idioty” jako człowieka w pełni prywatnego, jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że faktycznie wielu obywateli…