Wujek Dobra Rada nie doczytał Gramsciego

W radykalnych kręgach zdawano sobie od dawna sprawę, że zmiana polityczna musi być kulturowa, jeśli ma okazać się skuteczna. Transformacja polityczna pozbawiona zaplecza percepcji i uczuć – która nie zjedna sobie przychylności, nie zaangażuje ludzkich pragnień i nie połączy ich z poczuciem tożsamości – kiepsko rokuje na przyszłość. Właśnie to, z grubsza rzecz biorąc, starał…

Anglosasko-warszawski prowincjonalizm cz. II.

Pianola Kurta Vonneguta zawierała trafniejszą prognozę. W tej książce fordyzm – za sprawą automatyzacji – doprowadził do powstania świata, w którym ludzie są niepotrzebni. Wszystko same robią maszyny. Wizja Vonneguta zaczyna się spełniać. Potwierdzą to mieszkańcy Detroit w USA i mieszkańcy Tychów w Polsce. Tyle tylko, że w roli maszyn wystąpili Chińczycy. Powyższa wypowiedź pochodzi…

GW pomiędzy Gadosmolesińskim a Regułą Godwina

Reakcje na śmierć Bin Ladena, dość wyraźnie ujawniają kto potrafi samodzielnie oceniać sytuację międzynarodową, a kogo uniosła fala samozachwycenia pt: „hurra jestem po stronie zwycięzców”. Wojna z terroryzmem generalnie miała dynamikę westernu. Fakt, że CIA nazywała Osamę „Geronimo” jest tylko wisienką na torcie. Dziś mój znajomy – tłumacz z arabskiego przesłał mi uroczą korespondencję. Przytaczam…