Podróż, matematyka, życie

Wczoraj rozpoczęła się kolejna edycja festiwalu Ethnoport. Po raz pierwszy w CK Zamek, a nie jak dotychczas w starym korycie Warty. Obawiałem się tej zmiany, nie było jednak źle. Atmosfera wakacji lekko uciekła, z drugiej strony, dziedziniec Zamku i sala Wielka dobrze działają na „skondensowanie” energii publiczności. Wczoraj było przyzwoicie. Byłem na trzech koncertach, Dagadanę…

Finałowy dzień trzeci

Udało się z pogodą. Padało tylko 15 minut na początku pierwszego koncertu, który i tak był w namiocie. Ethno Port się domknął, zakończył. Niestety w tym roku nie było postaci, które olśniłyby mnie tak jednoznacznie jak w poprzednich latach edycji (na przykład Houria Aichi). Częściowo dlatego, że koncertów było mniej niż zwykle ( z powodu…

Deszczowy dzień drugi

Drugi dzień Ethno Portu to przede wszystkim zimno i deszcz. Muzycznie było dużo bardziej równy poziom niż w pierwszym dniu. Łatwiej powiedzieć o słabszym momencie – był nim polski zespół Ye She – niż wybrać zdecydowanego faworyta. Zaczęło się relaksacyjnie. Amit Carmeli z Izraela początkowo mnie zaniepokoił, obawiałem się, że będzie zbytnio newageowy. Ten terapeuta…

Ethno Port – dzień pierwszy

W ramach wakacji w mieście dziś byłem na pierwszym dniu Ethno Port. to od kilku lat wyczekiwane, przeze mnie, wydarzenie muzyczne roku. Dziś dzień był rozbiegowy, tylko trzy koncerty. Koncertem dnia (a może i całego festiwalu) było to, co zrobiła bardzo między narodowa grupa muzyków zebrana przez Thierrego „Titi” Robina.  Muzycy z Turcji, Indii, Maroka,…

Cisza wyborcza choć nie polityczna

Cisza wyborcza nie oznacza, że nie musi być politycznie. Tu tylko odrobinę Trio Joubran na wyciszenie (polskich) emocji politycznych: A tu razem z poezją Mahmouda Darwisha:   Tłumaczenie na angielski można znaleźć choćby tu, na francuski na przykład tu, choć za jakość nie ręczę – nie znam arabskiego, żeby porównać. Gdzieś są większe problemy niż…