Kawiorokradźctwo i obietnica Dostawy

dnia

Lewica dziś się błąka, nie potrafi odnaleźć swojego języka. Jedna z moich roboczych hipotez, jest następująca:

Teza 1. Lewica zapomniała czym była obietnica komunizmu.

No dobrze, a czym była ta obietnica i na czym polega zapomnienie? Mają rację prawicowi krytycy, kiedy mówią, że komunizm był religią. Tak,  o tyle, że komunizm miał wypełnić miejsce religii. Mechanizm ten dobrze można opisać przez analizę kultu cargo w duchu interpretacji z książki Marvina Harrisa — „Krowy, świnie, wojny i czarownice”. W ujęciu Harrisa, rozwijającym w duchu antropologicznym uwagi Marksa, religia to „kult Dostawy (cargo)”. Jest tak zarówno w przypadku kultu cargo na Nowej Gwinei jak i religii monoteistycznych. Harris w duchu swojej zuniwersalizowanej wersji kultu cargo zinterpretował tak postać Jezusa – po przegranej wojnie, dłużej nie dało się utrzymywać ideologii mesjanistycznego militaryzmu i trzeba było zastąpić to figurą Księcia Pokoju. Wyzwolenie (dostawa/cargo) niemożliwe już dłużej w wyniku walki wyzwoleńczej miało zostać dostarczone w inny sposób. Zatem Jezus to nie tylko opium ludukwiaty na kajdanach ale to wielka obietnica Dostawy dla tych, którym brakuje. Kosmiczna logistyka religijna w przyszłości wynagrodzi wszelkie aktualne niedostatki.

Teza 2. Komunizm to była (jest?) obietnica zapewnienia sobie Dostawy samodzielnie.

Komunizm to kosmiczne zmaganie o zapewnienie Dostawy sprowadzał na Ziemię:

Niech księża wszelkich wyznań religijnych głoszą raj na tamtym świecie – my głosimy, że stworzymy prawdziwy raj dla ludzi, tu na ziemi [Trocki cytowany przez Harrisa s. 246]

Marzenie komunistyczne miało zapewnić Dostawę w pełni, zapewnić zabezpieczenie wszelkich potrzeb. Dobrze oddaje to komunistyczno-transhumanistyczny tekst Johna Desmonda Bernala The World, the Flesh & the Devil An Enquiry into the Future of the Three Enemies of the Rational Soul. Postuluje on w nim wyzwolenie człowieka z okowów społeczno-historycznych (The World) z uwarunkowań ciała (The Flesh) oraz wyzwolenie z ograniczeń naszej psychiki (The Devil). Połączenie sił nauki, przemysłu, progresywnej polityki miało nas ku temu marzeniu zaprowadzić.
Komunizm był marzeniem o Dostawie, którą sami sobie zapewnimy.

Teza 3. Lewica dziś nie dostarcza nadziei, że przyniesie Dostawę, ale raczej zabiera „kawior marzeń”.

Dziś lewica nie potrafi operować językiem owego komunistycznego nadmiaru jakim była obietnica wypełnienia marzenia o Dostawie. Uprawia raczej „kawiorokradźctwo”, mówi językiem braku, deprywacji – zabrać, pozbawić, ograniczyć, zmniejszyć. Oczywiście postulaty zwiększenia podatków dla bogaczy są słuszne, opodatkowanie operacji spekulacyjnych na giełdach też, etc. Podobnie jak hasła ekologiczne: ograniczenie spalania paliw, zmniejszenie konsumpcji mięsa etc. Tyle tylko, że bez obietnicy Dostawy język ten jedynie zabiera „kawior marzeń”, pozbawia ułudy, opium, którym można mamić się, że będzie lepiej. Lewica nie ruszy z miejsca, jeśli nie znajdzie sposobu na przywrócenie wiary w możliwość samo-Dostawy. Musimy się odważyć marzyć o zarówno o  Dostawie Tu, Teraz, dla Wszystkich.

p.s. (edit.) Z braku czasu nie napisałem o bardziej nam bliskim rosyjskim kosmizmie i o wielkim marzeniu zapewnienia sobie globalno-kosmicznej Dostawy – łącznie z nieśmiertelnością. Chętnych odsyłam do lektury książki Duchowy proletariusz. Lamarkizm społeczny w Rosji

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s