Ślizgiem po rzygowinach

on

Gdybym mówił językiem ludzi i aniołów,

 a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

 albo cymbał brzmiący.

Biblia Tysiąclecia, 1. List do Koryntian 13, 1–13

Obejrzałem nowy film Smarzowskiego, jest to niedobry film.

Recenzję napisałem do Dziennika Opinii Krytyki Politycznej – kto ciekaw, zapraszam tutaj: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/film/20140121/alkoholowe-safari

Porównajmy ten film z ekranizacją „Żółtego szalika”; też scenariusz oparty o prozę Jerzego Pilcha, niby podobne schematy –  Januszowi Morgensternowi w odróżnieniu do Smarzowskiego udaje się naprawić słabości Pilcha a nie je pogłębić. Też bohaterem jest samolubny facet, któremu się udaje, też pojawiają się kobiety w tle – statystki w filmach męskich biografii. W filmie Morgensterna są one trójwymiarowe, widać, że są współuzależnione, że bohater jest dla nich takim brzemieniem, jak dla niego alkohol.

Oczywiście i „Żółty Szalik” można skrytykować, ale choćby ze względu na dojmującą kreację Janusza Gajosa, warto się powstrzymać.

Morgenstern w odróżnieniu od Smarzowskiego miał odwagę pokochać tych o których opowiadał.

Reklamy

4 Comments Add yours

  1. ramone.alcin pisze:

    Proza pijacka, filmy pijackie – nigdy mnie to nie pociagalo. Gloryfikacja choroby.

    1. fronesis pisze:

      Ja rozróżniłbym pomiędzy kinem pijackim, taką też literaturą a próbami filmowego, prozatorskiego przepracowania nałogu. Filmy takie jak „Tylko strach” z Anną Dymną, „Lost weekend” – klasyka kina, są raczej opowieścią o chorobie. Wtedy to coś innego. Ale np. „Leaving Las Vegas” już takie nie jest, to romantyzowanie choroby.

  2. Wojciech pisze:

    Interesująca recenzja, z Drogówką miałem identyczny problem – rzeczywistość po prostu tak nie wygląda. Z ciekawości pytanie techniczne: czy Szmarzowski zatrudnił wreszcie porządnego dźwiękowca, czy ciągle robi u niego ten amator dzięki któremu nie byłem w stanie usłyszeć połowy dialogów Drogówki?

    1. fronesis pisze:

      Tak, wspomniałem też Drogówkę, to ten sam problem. Uważam, że Smarzowski jest szkodliwy, bo daje pozór mocnej krytyki, która tak naprawdę niewiele znaczy. Ostatnio w Poznaniu policja użyła paralizatorów na uczelni, nie było rzygowin, rzucania kurwami, rzecznik policji elegancko się wykpił mówiąc, że to były latarki, które policjanci zgubili. To jest bardziej przerażające niż odgryzanie penisa w Drogówce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s