O inną naukę

on

Po pesymistycznej notce, czas na notkę naiwną i odrobinę optymistyczną. W komentarzu pod notką poprzednią, komcionauta Ramone.alcin nie ma złudzeń, nauka to dla niego dziedzina skorumpowana, pełna małostkowej walki o fundusze i popularność. Wydawać by się mogło, że jako sympatyk społecznych studiów nad nauką (STS) powinienem tej wizji przyklasnąć. Przecież to właśnie „obniżenie tonu” w mówieniu o nauce, jest znakiem rozpoznawczym tej dziedziny. To jednak zbyt pośpieszna konstatacja. Owszem, nie jest mi bliska teoriocentryczna, naiwna wizja nauki. Obcy jest mi też jest naiwny, „postępowy”, modernistyczny scjentyzm. Nie oznacza to jednak, że redukuję naukę do cynicznej gry interesów. Jeżeli uprawiamy post-konstruktywistyczny „realistyczny realizm„, to przyglądamy się działającym aktorom z uwagą, obserwujemy ich „lokalne metafizyki i ontologie”. Nie unosimy się w powietrzu, nie spoglądamy z modernistycznego „nigdzie”, ani z postmodernistycznego „wszędzie”. Naukowcy są różni, bywają cyniczni, technokratyczni, instrumentalni w swym oglądzie świata. Ale bywają też „postępowi” (choćby naiwnie), staroświecko modernistyczni, co więcej wielu z nich przechowuje jeszcze resztki wiary „Ludzkość”, „Prawdę”. „Racjonalność”, etc.  Postmoderniści chcieli wyrugować tego typu mrzonki, traktując je jako szkodliwe „wielkie narracje”. Zamiast wyzwolenia jednak, postmoderniści uczynili Nas bezbronnymi wobec ekscesów neoliberalnego kapitalizmu. Modernistyczne złudzenia, aksjologiczny depozyt Oświecenie i Nowoczesności jest wciąż potrzebny. To, co się skompromitowało to konkretne, historyczne próby jego realizacji. Z faktu, że dziś nie sposób utrzymać dawne sposoby rozumienia racjonalności czy „postępu”, nie oznacza, że powinniśmy pozostać cyniczni.

To, że nie możemy rządzić społeczeństwami tak racjonalnie, jak nam się wydawało niegdyś, nie oznacza, że musimy pozbyć się chęci wpływu częściowego. To taka mała realistyczna Utopia. Realizm jest polega na tym, że wiedząc, iż coś jest mitem, marzeniem, można się tego jednak domagać. Trzeźwa diagnoza wymaga nadziei, bez niej staje się cynizmem. Ten z kolei łatwo przeradza się w legitymizowanie istniejącego porządku. Utopijność bez realizmu to w najlepszym razie frajerstwo.

Cała notka, jest pretekstem do zareklamowania trzeźwej utopistki – francuskiej badaczki, filozofki – Isabelle Stengers.  Promuje ona ostatnimi czasy ideę innej, wolniejszej nauki (Slow Science). Nie będę rozpisywał się na temat samego ruchu, którego Manifest można przeczytać tutaj), oddam głos I. Stengers:

HUMA: In Another science is possible you promote a “slow science”. What do you mean?

STENGERS: Since public research has been re-defined as “the knowledge economy ”, all critical cooperation has dissolved. Success is now measured in copyrights, but that is absolutely no measure for scientific success. Capitalism is turning against researchers and destroying them, after destroying so many others. But to promote ‘a slow science’ does not mean simply to demand “the time and freedom to raise issues that are worth it!”; It also involves researchers becoming capable of developing other links than those they have traditionally entertained with industry and the State. Even if there have always been whistle-blowers, the scientific institution has indeed promoted a mode of development that we know to be unsustainable. Researchers, as a rule, despise public opinion; they think science will provide the rational solution to society’s problems.

Another science is possible. But it requires what today is to scientists a ‘waste of time’, namely rep-appropriating the imagination needed to open themselves up to others’ preoccupations, to their knowledge, to their objections. We do not need scientists to inform the public better but we need scientists to be able to participate in the collective unerstanding of issues.

Advertisements

6 Comments Add yours

  1. ramone.alcin pisze:

    Podoba mi sie czesc diagnozy zawartej w manifescie „Slow Science”, ale postulaty wydaja mi sie za malo radykalne, a moze nawet idace w zupelnie zlym kierunku.

    Moim zdaniem, problemem nauki jest to ze stala sie zakonem ludzi jednoczesnie oderwanych od normalnego zycia i wyslugujacych sie biurokratom i kapitalistom.

    Moja wizja idealnej nauki to:
    – mniej ludzi w nauce; zwlaszcze mniej ludzi robiacych doktoraty w nadziei ze zaczepia sie na posade na uniwersytecie
    – wiecej ludzi laczacych prace naukowa z praca poza nauka; bardziej „amatorski” model badan naukowych
    – kompletna otwartosc wynikow badan naukowych (Open Science)
    – wiekszy wplyw opinii publicznej na kierunek badan naukowych (w odroznieniu od obecnego modelu w ktorym kierunek badan naukowych to efekt negocjacji pomiedzy naukowcami, biurokratami i wielkim przemyslem); dlaczego nie mozna by finansowac projektow badawczych poprzez cos w rodzaju „Science Kickstarter”?
    – w odrozneniu od autorow manifestu Slow Science, uwazam ze uniwersytety powinny sie przede wszystkim skupic na nauczaniu studentow; naukowcy sa obecnie skupieni na pogoni za publikacjami i na ogol zaniedbuja pedagogike; ludzie ktorzy sa swietnymi nauczycielami ale malo publikuja sa spychani na margines zycia akademickiego i traktowani z lekcewazeniem

  2. Julia pisze:

    @ramone.alcin

    Ale wiesz że z amatorskim charakterem badań naukowych wiąże się to samo co z amatorskim robieniem innych rzeczy? Tj. nie wszystko, co wartościowe, jest na tyle ciekawe, żeby komuś chciało się starać.

  3. Julia pisze:

    „dlaczego nie mozna by finansowac projektow badawczych poprzez cos w rodzaju “Science Kickstarter”?”

    Dodanie czegoś takiego do już teraz istniejących metod finansowania nakui jest świetnym pomysłem.

    Tylko zbytnie opieranie się na wplywie społecznym spowodowałoby pewnie coś w rodzaju „nie finansujmy badań nad historią Hetytów, bo nikogo to nie interesuje, finansujmy pracę nad konstrukcjami Wielkich Robotów”… Teraz może i jest lepiej, bo finansuje się badania przynajmniej pod cynicznym kątem przynoszenia zysków, a nie jest to sposób działania całkiem irrracjonalny.

    Poza tym – też tak myślę.

  4. fronesis pisze:

    „Amatorska” nauka już była, wtedy kiedy to było stowarzyszenie dżentelmenów w Royal Society, to, że to nie był ani wolny dostęp ani dżentelmeńskie to inna sprawa.
    @Ramone.alcin Większy wpłw opnii publicznej na kierunek badań to moja obsesja, tylko to trzeba bardzo ostrożnie. Jeżeli to pójdzie na żywioł (a taki charakter ma samoorganizacja na kickstarterze) to możemy się obudzić z Instytutem Brzozy Smoleńskiej i Akademią Homeopatyczną. Ale „evidence-based” ruchy pacjentów robią dużo dobrego. Tak było z badaniami wokół AIDS, gdzie nacisk pacjentów spowodował, że z GRID stała się AIDS. Podobnie duóż dobrego zrobiły naciski kobiet na praktyki położnicze. Generalnie przydałoby się większe skupienie na stabilizowaniu postępu i powiększaniu dobrostanu ludzi (i nie-ludzi). Zamiast przyspieszania i szoku przyszłości, zwolnienie i stabilizacja. Starożytne Chiny przeginały ze stabilizacją, (patrz książki Needhama), teraz wszyscy łącznie z Chinami przeginają w drugą.

  5. ramone.alcin pisze:

    „Ale wiesz że z amatorskim charakterem badań naukowych wiąże się to samo co z amatorskim robieniem innych rzeczy? Tj. nie wszystko, co wartościowe, jest na tyle ciekawe, żeby komuś chciało się starać.”

    No ale obecny system dziala tak samo, tzn. nacisk jest zeby zajmowac sie „hot topics” bo z tego sa granty i publikacje w Nature.

    1. ramone.alcin pisze:

      And this: http://www.michaeleisen.org/blog/?p=1439

      „But the real story is that a fair number of journals who actually carried out peer review still accepted the paper, and the lesson people should take home from this story not that open access is bad, but that peer review is a joke.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s