Żenada antycypacji

Wydawało mi się, że po 1989 roku bojkot konsumencki/ekonomiczny, generalnie „głosowanie pieniędzmi”, było liberalnym fetyszem. W GW i innych kręgach „społeczeństwa obywatelskiego” było to promowane, cywilizowane rozwiązanie zamiast strajków, manifestacji i innych „dzikich metod”. Ostatnio do działania nawet bardziej radykalnego zachęcał na łamach „Gazety Wyborczej” Karol Modzelewski:

Modzelewski pyta też reportera, jak nazywa się prezes NeoBanku. – Francik. Waldemar Francik. Osobiście negocjował cenę jednej z kamienic – odpowiada Sroczyński.

Modzelewski: – Może jego koledzy bankowcy mogliby zareagować? Ciała odpornościowe powinny spowodować, że ten człowiek nie będzie już nigdy kierował żadną firmą, która wymaga publicznego zaufania. Bo każda rada nadzorcza, wybierając prezesa, kiedy wstuka sobie w internet to nazwisko i dowie się, że ten pan robił takie numery, powinna mu podziękować.

Miesiąc wcześniej prof. Stanisław Żerko z UAM także publicznie ogłosił bojkot Neobanku:

Mieliśmy w NeoBanku kilka lokat, została nam jedna, którą też zlikwidujemy. Decyzję podjęliśmy pod wpływem doniesień o roli NeoBanku w brutalnym wyrzucaniu ludzi z kamienic. Banki od lat nie cieszą się najlepszą opinią, ale ten konkretny kojarzy nam się bardzo paskudnie – mówi prof. Żerko w rozmowie z „Gazetą”.

Po aferze Piątek-KP dobrze wiedzieć, że nawoływanie do bojkotu ekonomicznego homofobicznej gazetki jest czynem radykalnie naruszającym status quo.

Najśmieszniejsze, że KP przeceniła chyba siłę oddziaływania swojego felietonisty. Gdyby przemilczano sprawę, wszytko by się „rozeszło po kościach”. Nie wierzę, że reklamodawcy w Polsce są szczególnie wrażliwy na kwestie związane z prawami osób LGBT. Akcja Piątka byłaby pewnie jednym z wielu „słusznych”, smutnie bezskutecznych czynów.

 Reakcja redakcja KP pokazała przykład wyjątkowo żenującej  politycznie kultury antycypacji.

Reklamy

5 Comments Add yours

  1. ramone.alcin pisze:

    Oczywiscie latwo jest zbojkotowac jeden z wielu bankow, niz zaatakowac caly system bankowy jako taki.

    Administratorzy akademiccy zreszta nie sa dla mnie autorytetem moralnym, to srodowisko jest bardziej skorumpowane niz sektor finansowy.

    1. fronesis pisze:

      Hej i akademicy spowodowali te przeogromne straty finansowe swoimi krętactwami, tak, że bankierzy wszystkich krajów musieli sprawę ratować swoimi pieniędzmi? Oj chyba jednak było trochę inaczej w świecie w którym ja żyję.

      1. ramone.alcin pisze:

        Ale to akademicy maja pelne usta frazesow o bezinteresownosci, idealach, poszukiwaniu prawdy, itd. A jak przyjdzie co do czego, to chodzi o posady i granty…

  2. Gammon No.82 pisze:

    @fronesis
    Kto jest bardziej skorumpowany, a kto potrafi narobić więcej bydła to dwie różne rzeczy. Bankowcy powodują straty u innych, a zarobki u siebie (duże i zawsze) oraz swoich akcjonariuszy (mniejsze i rzadsze). To się nazywa biznes, nie korupcja.

  3. Fronesis pisze:

    @ramone.alcin&Gammon.No82
    Nie mam żadnych złudzeń, że akademicy są skorumpowani. Świadomość zgnicia mojego środowiska bardzo utrudnia mi działanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s