Metereologia polityczna

Meteorologia ludowo- żeglarska głosi, że „jak mewa na fali siądzie, to był sztorm, albo dopiero będzie”.  W podobnej atmosferze utrzymany jest ten tekst, który dziś straszył na portalu gazeta.pl.

Amerykański Departament Stanu wydał oficjalne ostrzeżenie dla podróżujących – podaje agencja AP. Informuje w nim, że z powodu zagrożenia związanego z działalnością Al-Kaidy obecnie podróżowanie może być niebezpieczne. Więcej szczegółów nie zdradzono.
Alert wydany przez amerykańskie władze dotyczy całego świata, chociaż prawdopodobnie największe zagrożenie zamachów terrorystycznych wystąpi na Bliskim Wschodzie i północnej Afryce – informuje Reuters. Z treści ostrzeżenia wynika, że zagrożenie może utrzymywać się przez cały sierpień.

Chodzi o to doniesienie Reutersa, możemy w nim przeczytać:

 Officials said that the threat appeared to be related to al-Qaeda and Ramadan, the Muslim month of fasting, which ends on Wednesday. But the travel alert is applicable to all Americans until the 31st August.

Intrygujące, zagrożenie zdaje się być związane z Ramadanem i Al-Kaidą. Ciekawe w jaki sposób koniec postu, radosne święto Eid – al Fitr ma wpłynąć na zagrożenie terrorystyczne.  Pewnie tak samo, jak Boże Narodzenie w Norwegii powinno być okresem przestróg przed nowymi krzyżowcami. Ciekawe jest też odgrzanie zombie-straszaka w postaci Al-Kaidy. Wydawało mi się, że po pokazaniu światu amerykańskiej drogi wymierzania sprawiedliwej kary Osamie bin Ladenowi, ten propagandowy twór już jest pogrzebany. Miałem wrażenie, że w dziedzinie propagandy nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki. Myliłem się, islamofobia okazuje się skuteczna jak antysemityzm, ich potencjał zużywa się powoli.

Co więcej, okazuje się, że zagrożenie jest realne i określone jasno, w raporcie czytamy:

“The Department of State alerts US citizens to the continued potential for terrorist attacks, particularly in the Middle East and North Africa and possibly occurring and emanating from the Arabian Peninsula. Current information suggest that al-Qaeda and affiliated organizations continue to plan terrorists attacks booth in the region and beyond and they may focus efforts to conduct attacks in the period between now and the end of August,”

Intrygujące, skąd Departament Stanu ma tak dokładne i precyzyjne informacje. To oczywiste,  supermocarstwo ma przecież środki by zdobyć informacje: ogromne zasoby pieniędzy, tortury  eksterytorialnej enklawie Guantanamo i w innych, rozsianych po całym globie więzieniach, inwigilacja w internecie na masową skalę. Przedsięwzięto radykalne środki zaradcze w tym:

Już wcześniej Departament Stanu poinformował, że w niedzielę USA zamkną część swoich ambasad i konsulatów, przeważnie na Bliskim Wschodzie. Obawiają się ataku terrorystycznego – poinformowała rzeczniczka Departamentu Stanu Marie Harf. Oświadczyła, że zamknięte zostaną te placówki dyplomatyczne, które normalnie są w niedzielę otwarte. Dotyczy to ambasad i konsulatów w krajach muzułmańskich, w których niedziela jest dniem pracy. W innych krajach amerykańskie placówki dyplomatyczne są w niedzielę zamknięte.

– Jest możliwe, że wprowadzimy dodatkowe dni, w których te placówki będą nieczynne – dodała Harf.

Uff, cieszę się, że w krajach, w których z reguły najważniejszym dniem tygodnia jest piątek, zamkną ambasady w niedzielę, zwykły dzień pracy dla większości muzułmanów. A już tak poważnie, ma ktoś z Was jakieś statystyki dotyczące korelacji dni tygodnia i ilości ataków terrorystycznych?

Amerykańscy obywatele są bezpieczni, alarm ogłoszono. Teraz tylko trzeba poczekać, aż mewa na fali siądzie.

Nie sądziłem, że Edward Snowden i Bradley Manning,  są aż tak poważnym cierniem w stopie, tego upadającego giganta.

Advertisements

2 Comments Add yours

  1. Ingrid pisze:

    Pamiętam jak amerykański kolega z moich studiów w Budapeszcie przed field tripem na Bałkany mówił, że ambasada amerykańska ostrzegła go przed wyjazdem do Bośni i Hercegowiny. My, studenci z Europy Środkowej, nie mogliśmy tego pojąć – przecież wojna tam skończyła się ponad 10 lat wcześniej:)

    1. fronesis pisze:

      @Ingrid
      Gdy leciałem do USA, podczas odprawy na granicy pomogłem tłumaczyć z rosyjskiego 5 osobom przekraczającym wjeżdżającym do USA. Zaczęło się tak, że w długiej kolejce do okienka, za mną stała starsza bardzo kobieta i panikowała (mówiąc po rosyjsku), zapytałem służby o pomoc dla niej, oni poprosili o tłumaczenie. Zabawne jest, że dopiero po „wpuszczeniu” tych osób ja sam zostałem odprawiony. W ten sposób w czasach wojny z terroryzmem, na lotnisku w Waszyngtonie przez granicę przeszło 5 osób na podstawie tłumaczenia z rosyjskiego zrobionego przez anonimowego Polaka (z brodą).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s