Idiotyzm jawolizmu

Oczywiście, współcześnie wielu ludzi uwolniło się od dawniej dominujących lojalności i przynależności, ale nie znalazło sobie jeszcze nowych, co czyni ich obojętnymi na wszelkie kwestie polityczne. Ludzie ci nie są ani radykalni, ani reakcyjni (reactionary) – są „niekacyjni” (inactionary). Jeśli przyjmiemy grecką definicję „idioty” jako człowieka w pełni prywatnego, jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że faktycznie wielu obywateli wielu społeczeństw to idioci.

/C.W. Mills, „Wyobraźnia socjologiczna”, s. 99/

Cytat powyższy świetnie współgra z wczorajszą notką oraz z dzisiejszą rocznicą. Tęsknota za wspólnotą tak dwuznaczna w kontekście dzisiejszej rocznicy: „22 Lipca dawniej E. Wedel”, nie jest zrozumiała bez spoglądania na spustoszony, idiotyczny krajobraz dzisiejszej Polski. To właśnie „idiotyzm” w wyżej przedstawionym sensie jest tym, co dostrzegam często ze smutkiem w swoich studentach/tkach.

To postawa, którą kiedyś w dyskusji na fb nazwałem „jawolizm”. Każda sytuacja, wydarzenie, schemat jest automatycznie tłumaczony na frazę „ja wolę”. Nie ma refleksji strukturalnej, systemowej, klasowej – zjawiska są sprowadzone do „ja”. Nie jest to jednak podmiot z marzeń liberałów,  perspektywa egologiczna nie jest równoważona egoistyczną ale jednak rónoczęsnie racjonalną kalkulacją. Ta mogłaby, przy idealistycznie liberalnym założeniu doprowadzić do jakiejś formy umowy społecznej.

„Jawolizm” pozostaje na owym „wolę”. Jest to  parodia nietzscheanizmu: „wola mocy” w wykonaniu „ostatnich ludzi”. Nie jest to jednak wola mocy, która jest wyrazem świadomego samostanowienia, to raczej pusty gest, wyuczonego i dlatego pustego samo-potwierdzenia.

Samopotwierdzenie to jest puste, ponieważ nie pyta  o warunki własnego istnienia, nie jest też wystarczająco silne, aby takie warunki samemu stanowić. Ta ostatnia możliwość, jak wiemy, nie jest zresztą do wykonania w pojedynkę – to właśnie było przyczyną porażki Nietzschego (a także innych „gigantów” autentyczności i jednostkowości jak Stirner i Thoreau).

„Jawolizm” nie jest w stanie zrozumieć, że samo „ja” nie wystarczy, żeby móc „woleć”.

p.s. „Sztuczne fiołki” w wariacji na powyższy temat:

164246_625099017509340_2044716100_n

Reklamy

2 Comments Add yours

  1. Boni pisze:

    Przypomniała mi się własna stara notka w temacie… zaprawdę, wszyscy zjawisko widzą, tylko nie bardzo wiadomo, czy i co z tym fantem zrobić.
    http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2012_04_28_0_Dividual

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s