Rower czasu

„Był u mnie młody człowiek, licealista z Koła. Skromny, wrażliwy, ciekawy. Zadał mi mnóstwo pytań, głównie – co myślę o społeczeństwie planetarnym. Po maturze chce studiować architekturę.

Spytałem go:

– Jeżeli ktoś mieszka w Kole, to co jest jego marzeniem?

– Jego marzeniem jest Konin.

– A co jest jego supermarzeniem?

– Supermarzeniem jest Poznań.

Poznań. Tam kończy się świat”  /R. Kapuściński, Lapidarium IV)

Wczoraj miałem owocną wycieczkę z Koła do Konina, rowerem po wałach Warty. Wyszło jakieś 76 km.  Zdjęcie, które zrobiłem jeszcze  w granicach miasta Koła, wygląda tak:

WP_20130706_001

Advertisements

5 Comments Add yours

  1. fronesis pisze:

    @jvt
    Dziękuje za zdjęcie, moje w Kole zrobiłem zaraz po zjeździe z mostu na wale. Oczywiście tendencyjnie skierowałem obiektyw, ale dobrze oddawał nastrój jaki miałem w Kole. Trochę taki wrednie heglowskie myśli o sile ducha, który walczy (lub nie) z innobytem (przyrodą) przychodziły mi do głowy.

  2. ramone.alcin pisze:

    Warta tak wyschla?

    1. fronesis pisze:

      @ramone.alcin
      To wysychające, ale zalane wcześniej łąki, Warta przez ostatnie tygodnie miała wyjątkowo wysoki, prawie powodzi poziom wody. Teraz opada zostawiając połacie szlamu, gnijących glonów i smród martwych rozwielitek. Dobre tło dla sensu notki.

  3. kamysto pisze:

    Zdjęcie jest na prawdę warte uwagi. Pejzaż godny nakręcenia jakiegoś choćby małego filmu. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s