Pociąg do Watykanu

W związku z wyborem kardynała Jorge Mario Bergoglio urząd papieża kwestie związane z sekularnością/postsekularnością naszego życia publicznego były żywo dyskutowane. Polska prawica, specjaliści od grzebania w teczkach poczuli się urażeni, gdy ktoś sięgnął po inne teczki, dotyczące innego reżimu, oraz inaczej zakreślonego pola moralno-politycznych wyborów.

Prywatny wpis na profilu facebookowym mało nie rozpętał wojny religijnej. W naszym kraju, gdzie ktoś określa rząd Tuska jako „lewacki„, to jasny dowód, że  odcienie naszego życia publicznego już dawno zlały się w szarą masę. Jest ona podobna, do kuli plasteliny z dzieciństwa, gdzie po początkowym zachwycie kolorową różnorodnością kończyliśmy z nieapetyczną kulą szarej substancji. Nikt przecież nie zastanawia się czy dosadna wypowiedź p. Wójciak wynikała z jej poglądów politycznych (co ona sama podkreślała w rozmowie telewizyjnej), czy była efektem mechaniki internetu. Wypowiedź, która była przygodna, wypowiedziana raczej z kręgów artystyczno-liberalnych, została już określona jako lewactwo. Prezydent Grobelny, któremu nie udaje się dostrzec problemów lokatorskich i mafii czyścicieli kamienic już pośpieszył z deklaracją ukarania.

Szara breja naszego życia publicznego, to także fakt, że dziennik „Gazeta Wyborcza”, który z okazji wyboru papieża wyglądała tak:

z13557730Q,Wybor-papieza-jest-tematem-numer-jeden-dzisiejszej

I tak nazywany powszechnie zostanie lewackim.

Diagnoza w świecie szarej brei nie jest łatwa. Jak to jest z naszym życiem publicznym, czy postępu ateizmu i sekularyzmu naprawdę zapędziły katolików do getta? Nie lubię wodolejstwa i fantazjowania w stylu mętnych proroków postsekularyzmu (świetna notka Nameste). Mętna postsekularna krytyka nowoczesności i Oświecenia formułowana jest na stronach „Dziennika Opinii„. Cóż parafrazując klasyka „Władza postsekularyzmu i sławojkizacja wsi”, to polska odpowiedź na wyzwania modernizacyjne.

Lubię sytuować analizy, niech materialność faktów mówi za mnie.

Oto co dziś powitało mnie, gdy chciałem wyszukać połączenie kolejowe:

mala msza 1

A tak wyglądał sam wpis:

mala msza 2

Zaprawdę straszne to postępy sekularyzmu, gdy przewoźnik kolejowy zajmuje się transmisją mszy świętych.

Advertisements

27 Comments Add yours

  1. Poznaniak pisze:

    Pani Wójciak z rozbrajająca naiwnością dziecka we mgle stwierdziła: „Tak jak w prywatnej rozmowie przy kawie używa się mocnych słów, tak ja użyłam ich wobec papieża. Nie znam jednak mechanizmów Facebooka, bo mam konto dopiero od kilku miesięcy.” Może jestem tchórzem podszyty, ale nie znając się na pilotowaniu nie siadam za stery samolotu. A tu nagle bums, kraksa prawie jak w Smoleńsku. Narażając się na ekskomunikowanie mnie przez autora bloga pozwolę sobie rzucić mięsem jak Pani Dyrektor – uważam Facebook za jedno z największych chujstw internetu. A ja z uporem nie istnieję (if you are not on Facebook, you don’t exist – mawiają niektórzy) podobnie jak 6 miliardów ludzi na naszej planecie. Jak na razie nasza drużyna wygrywa z facebookowcami 6:1. Radziłbym Pani Wójciak nie płakać nad skasowanym kontem i pozostać po naszej stronie, rozmawiając ze swoimi znajomymi przy kawie a nie przez serwery Zuckerberga.

  2. Boni pisze:

    Za mojej pamięci, sięgającej z grubsza 1978, Polska nigdy nie była krainą sekularną, więc nie rozumiem zdziwień nad klerykalnymi dealami na różnych poziomach władzy, w mediach, w edukacji, u przewoźników, itd itd – tak po prostu jest i jeszcze z pół pokolenia będzie (w najlepszym razie, ale to chyba cud byłby).

    W tym kontekście „postsekularność” jest ponurym żartem; zresztą, przez ludzi z sercem po lewej stronie powinna być wprost nazywana reakcją ciemnogrodu, i tyle, ani to post- ani -sekularyzm.

  3. fronesis pisze:

    @Poznaniak
    Niestety podzielam zdane dotyczące fb, ja założyłem początkowo konta tam, żeby reklamować studentom/tką wykłady i zajęcia. Oczywiście szybko wsiąknąłem.
    @Boni
    Też taką mam mniej więcej diagnozę (ja mam dodatkowo rodzinę na wsi). Polska to śmieszna mieszanka niby sekularna i ciemnogrodzka ale z drugiej strony na wsi pogańska i utylitarna. Nie lubię tego ględzenia typu Agamben i inni, to po prostu reakcja. Tyle tylko, że mierzi mnie racjonalista.pl, z tamtymi kolesiami też mi nie specjalnie po drodze. Zbyt często ich racjonalizm okazuje się mizoginiczny czy rasistowski. Co nie znaczy, że popieram różnych religijnych buców obojętnie naszych czy egzotycznych.

  4. dupa666 pisze:

    Cholera, nie nadążam za tymi notkami. Właśnie wracam od Nameste. Ubawiłeś mnie do łez. Apropos tematu tej notki, to akurat ten wybór papy jest świetną okazją do przypomnienia roli Wojtyły i jego dość bliskich pomagierów (Pio Lagghi) w całej tej historii. Może jak szum ucichnie to ktoś się odważy „zranić głębokie uczucia” fanów. Buceria Bielik-Robson jest szokująca.

  5. fronesis pisze:

    @dupa666
    To, że ja mam dystans do prostego nawalania np. w muzułmanów czy osoby wierzące w Polsce, nie oznacza, że jestem postsekularny. Jestem zwolennikiem modernizacji, byłoby świetnie gdybyśmy byli świeccy, także w Maroku, Algierii, Afganistanie. Tyle tylko, że opowieść nie układa mi się w prostą modernizacyjną historiozofię, tzn. był ciemnogród, ale potem mieliśmy spłukiwane kible i żarówki. Niestety w wielu miejscach fundamentalizmy są dziwaczną mieszanką odprysków ideologii nowoczesnych (np. idea państwa narodowego/nacjonalizm) z tradycyjnymi poglądami. Dodajmy do tego środki przekazu i kasę z zewnętrznych ośrodków, które z różnych powodów ewangelizują i mamy problem. Algieria dziś jest krajem jak z koszmarnych snów: późny PRL wymieszany z ZCHNem, Maroko jest neoliberalną monarchią w której głowa państwa do niedawna była prawie święta. Tyle tylko, że w Algierii w latach 70 było znaczniej lepiej, ba było lepiej do lat 90 tych i wojny domowej. W Maroku jest pełzająca zmiana, w sumie na lepsze, po okresie panowania poprzedniego króla. Ale też nie wiadomo, czy jak w kraju różnice ekonomiczne się pogłębią to nie będzie jakiegoś religijnego backclashu. Dwa kraje sąsiedzkie, ten sam kolonista niegdyś, totalnie różne sposoby obecności religii w życiu publicznym. Jak byliśmy w Casablance mieliśmy spotkanie ze znajomym, który jest ateistą, jasnym i zdeklarowanym, był kolesiem z iphonem. Nasz kumpel z Atlasu, robotnik drogowy, gdy go odwiedziliśmy w czasie ramadanu, niby się pomodlił ale zrobił to w kącie pokoju przy ryczącym telewizorze, nie sądzę żeby się przejmował w ogóle religią jakoś specjalnie. I świetnie. Z drugiej strony w Marrakeszu poznaliśmy fajnego gościa, informatyka po doktoracie w Kijowie (z informatyki), pracującego dla chińskiej korporacji i projektującego interaktywne tablice, który był odlotem religijnym, przy okazji zwolennikiem NLP. Wiem, że jak bym wypalił temu drugiemu kolesiowi, że ma przestać wierzyć (mimo, że w sumie i tak tego nie robi tak, w praktyce) to byłbym kontrskuteczny.
    Ja może i taktycznie nie nawalam w stylu „nowych ateistów” ale nie jestem postsekularny. Postaci typu Agamben szczerze nie znoszę. Bielik-Robson jest świetna w swej hipokryzji, nam tu w Polsce zachwala postsekularyzm a sama siedzi pół roku w Anglii na zajęciach.

  6. cdp pisze:

    „Wiem, że jak bym wypalił temu drugiemu kolesiowi, że ma przestać wierzyć (mimo, że w sumie i tak tego nie robi tak, w praktyce) to byłbym kontrskuteczny.”

    Jak wypalisz Astromarii, pojebom od geocentryzmu czy od zakazu GMO, żeby przestali bzdury opowiadać to też będziesz przeciwskuteczny. Mimo to jakoś nikt nie wzywa do szanowania geocentryków, żaden profesor czy redaktor nie pieprznie o „beztroskim scjentyście-heliocentryku”, nie wezwie do szanowania „potrzeby odczuwania bycia w centrum wszechświata” czy innego pieprzenia. Religia to jednak niesamowita rzecz ;)

    1. fronesis pisze:

      @cdp
      Z pojebami jak Terlik nie ma szans dyskusję, chodzi raczej o to co zrobić z takim „środkiem”, który w sumie to nie wierzy ale jak im się nadepnie na to, co wynieśli „z domu” to się mogą zradykalizować.

  7. cdp pisze:

    Środek powinien przywyknąć do tego, że w przestrzeni publicznej nie występuje tylko tenże środek i radykalni imamowie czy inne Gowiny z Terlikami, ale też ktoś taki jak Armand Ryfiński. Może się ktoś i zradykalizuje, trudno, ale to co mamy niby zrobić, zabronić źle mówić o islamie czy chrześcijaństwie. Może wolałbym, żeby Ryfiński nieco więcej treści dawał do swoich wypowiedzi (np. teraz wspomniał o Laghim, jak napisał dupa666), to prawda, ale też nie prowadźmy do sytuacji w której o religii będzie się mogło z łaski pani Bielik-Robson wypowiadać całe spektrum od łagodnych chrześcijan jak Gowin aż po Terlika.

  8. Poznaniak pisze:

    @cdp Zaliczasz Gowina do „łagodnych chrześcijan”? Dla mnie z Gowinem tak jak z Terlikowskim nie ma szans na dyskusję. Główną różnicą jest tutaj sposób narracji, a nie poglądy. Szkoda, że nikt z Was nie zauważa istnienia ks. Bonieckiego, którego knebluje sama hierarchia. Trudno oczywiście by ks. Boniecki głosił poglądy sprzeczne z oficjalną linią Kościoła, ale jak najbardziej możliwy jest z nim dialog. No i jakoś nie mam co do niego obaw, że się zradykalizuje.

  9. cdp pisze:

    „@cdp Zaliczasz Gowina do “łagodnych chrześcijan”?”

    Pierwotnie to zdanie miało brzmieć „od łagodnych chrześcijan jak Terlik aż po Wielomskiego”, być może powinienem był tak zostawić.

  10. ... pisze:

    wiecie, Fronesis, odpowiedź na tego typu kontrowersje jest w istocie bardzo prosta: żyjemy w miejscu, gdzie płonęły kominy Oświęcimia i zapełniały się baraki na Kołymie. To uczy niechęci do wszelkiego utopistycznego lewactwa oraz determinuje charakter polskiej inteligencji: taki Michnik po prostu nie może myśleć tak, jak to głupie zachodnie lewactwo, w rodzaju tych którzy w trakcie wielkiego głodu na Ukrainie sławili Stalina. Czytnij sobie taki esej Tischera „Rozum poszukuje siebie”, przeczytaj Kołakowskiego, od „Obecności mitu” po najpóźniejsze prace, to może załapiesz.

  11. fronesis pisze:

    @…
    Za pieprzenie o lewackim nazizmie dostaniesz następnym raz kopa w dupę. Za głupawy, paternalistyczny ton ostrzeżenie. Zostawiam Twój komć tylko jako „ZOO”, co by sobie inni komcionauci zobaczyli kuriozum. Proszę nie komentuje więcej, jeśli nie potrafisz tego robić.
    p.s. Tischnera nie czytuje za jego głupawy zachwyt nad kategorią „homo sovieticus”, tyleż powabną co treściowo pustą, do tego bardzo „urasawiającą”. Ponadto lektury te czytałem w szkole średniej i naprawdę cofanie się tyle lat w tył to trochę przesada, dojrzałem od tego czasu.

  12. fronesis pisze:

    @… niestety dostajesz kopa.

  13. Poznaniak pisze:

    W kwestii formalnej: wystarczy „cofanie się tyle lat”; „cofać się w tył” to jeden z sztandarowych przykładów pleonazmu.

  14. ... pisze:

    @ Poznaniak

    przecież to lewak…oni do teraz się nie zorientowali, że poprawna forma to „przemoc w stosunku do kobiet”, a nie „przemoc wobec kobiet”.

  15. Poznaniak pisze:

    @…

    Nowy słownik porawnej polszczyzny PWN pod redakcją prof. Andrzeja Markowskiego podaje:

    wobec – przyimek łączący się z rzeczownikiem (lub innym wyrazem w jego funkcji) w dopełniaczu 1. tworzy wyrażenia o znaczeniu „w stosunku do tego, ze względu na to, z powodu tego co nazywa przyłączany rzeczownik” (…) W tym znaczeniu przyimek „wobec” jest nadużywany, stosowany zamiast wyrażenia „co do” i przyimków „dla, do”. Szacunek wobec (lepiej: dla) starszych.

    Tyle słownik. Przyimek wobec jest zatem nadużywany, lecz nie oznacza to, że jest niepoprawny jak Pan to sugeruje. W „Słowniku frazeologicznym języka polskiego” pod redakcją prof. Stanisława Skorupki pod hasłem przemoc czytam:

    przemoc kogo nad kim (gwałt, przewaga): przemoc panów nad poddanymi

    Mi zdecydowanie bardziej podoba się forma „przemoc nad kobietami” niż „w stosunku do kobiet”; jest to też chyba najlepszy przekład angielskiego wyrażenia „violence against women”, użytego przez Zgromadzenie Ogólne ONZ a nie przez „lewaków”.

    Nawiasem mówiąc, Pana uszczypliwe uwagi i przypisywanie błędów językowych „lewakom” nie bawią mnie ani trochę.

  16. ... pisze:

    „wobec” znaczy tyle, co „w obecności” kogoś/czegoś(wobec Boga, wobec prawdy, wobec Was tutaj zebranych). Dawniej: w przytomności. Znaczenie wyrazu jest określone przez jego etymologię, i tyle.

  17. fronesis pisze:

    @Poznaniak
    W kwestii pleonazmu masz oczywiście rację, tyle tylko, że nie wiem, czy jest sens jakoś specjalnie rozwodzić się nad „automatyzmem językowym”, w tym wypadku owocującym błędem. To, że jestem w pełni świadom tego błędu, nie oznacza, że znów nie przytrafi mi się „automatyzm językowy”.

  18. Poznaniak pisze:

    @fronesis
    Przecież nie wyzłośliwiałem się. Mi też zdarza się błądzić. Poza tym to nie ja pisałem o „automatyzmie językowym” (vide moja poprzednia notka).

    1. fronesis pisze:

      Nie miałem na myśli wyzłośliwiania. Dziękuję za korektę obywatelską.

  19. AJ pisze:

    „Znaczenie wyrazu jest określone przez jego etymologię, i tyle.”

    Nonsens. Czy ty musisz się mylić w każdej sprawie?

  20. fronesis pisze:

    @A.J.
    Ten komentator pod pięknym nickiem „…” to piękny przykład mędrka, przeczytał Kołakowskiego i wydaje mu się, że osiągnął oświecenie. A to stwierdzenie o etymologii jest po prostu cudne, ciekawe jak sobie poradzi choćby ze słowem „ksiądz”: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%85dz

  21. nameste pisze:

    ciekawe jak sobie poradzi

    To nie jest ciekawe.

  22. ... pisze:

    AJ

    hehe, ale to jest prawda. Zdarza się tak, że znaczenie wyrazu odrywa się od swojej etymologii, tyle że to są wyjątki i lingwistyka ma nawet na to jakąś swoją nazwę, której teraz nie pamiętam, ponieważ lingwistyki liznąłem tylko trochę. W każdym razie, w kwestii „przemocy wobec kobiet” to ja mam rację i to jest oczywiste. Poza tym, moja babcia oraz matka są z wykształcenia i zawodu polonistkami, w związku z czym mam w swojej bilblioteczce między innymi takie cuda, jak „System składniowo-stylistyczny prozy polskiego renesansu”, „Forma dźwiękowa polszczyzny” Słowniki Lindego i Brucnera oraz wiele innych cennych prac tego rodzaju, w związku z czym nie ucz ojca, jak dzieci jak dzieci robić.
    @ Fronesis
    Przeczytałem jeszcze Stanisława Vicnenza, Gabriela Marcela, Simone Weil, Tischnera, Nietzschego oraz Jaspersa, więc wypraszam sobie.

  23. ... pisze:

    „Vincenza”

  24. AJ pisze:

    OK, chichnąłem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s