O epifanii w Starbucksie

Zrecenzowałem nową książkę Krzysztofa Nawratka, zrobiłem to w stylu byłego prezydenta „jestem za a nawet przeciw”.

Po treść odsyłam na strony „Praktyki Teoretycznej”.

P.S. Poniżej zdjęcie jednego z miast dla których zabrakło miejsca w książce Nawratka – to Djenne (Mali).  Niestety nie było dla niego miejsca także w mojej recenzji, zbyt obsesyjnie skupiłem się na innych wątkach.

 

Advertisements

3 Comments Add yours

  1. nameste pisze:

    I, podobnie jak były prezydent, bardzo skupiłeś się na sobie samym. Piszesz:

    Nie jestem architektem, specjalistą od kwestii miejskich, dlatego nie mogę oceniać tego, co w sumie stanowi sedno tej książki.

    Raczej: co jest kanwą czy powodem rozważań przepełniających książkę Nawratka – to mój główny zarzut do niej: bieżące notatki z mnóstwem tropów do przebytych i jakoś zużytych lektur, notatki, w których kluczowe [jak się okazuje w dalszych partiach] pojęcia czy metafory wprowadzane są pobieżnym akapitem-dwoma, notatki z ich charakterystycznym „wszystkoizmem” [typu: nie zapomnieć o przywołaniu Tego-a-tego], nie przerodziły się w książkę z mocną strukturą; to nadal zbiór stematyzowanych dygresji, „myśli roboczych”. Ale też ta kanwa (miejska) nie występuje tu jako przedmiot „specjalistyczny”, przeciwnie (i jest to – w założeniu, bo trochę jednak nie w wykonaniu – książki zaleta), więc się wykręcasz tą urzędową ^ frazą „nie jestem specjalistą”.

    Urzędowo uprzejmie brzmi też główna pretensja do autora (a zarazem zawoalowana krytyka):

    Wydaje się, że Nawratek jako architekt powinien być silny tam, gdzie nie chce, czyli w świecie projektów, rysunków, zdjęć (z czego nie chce czynić użytków), ja zaś odwrotnie – w świecie „czystej” myśli. Mijamy się w biegu, zajmując przeciwległe pozycje. On zasiada na szacownym miejscu spekulatywnego teoretyka, ja staram się koncentrować na drobnych przejawach „metafizyki empirycznej” czy lokalnych ontologii (oraz aksjologii). W tym sensie bliskie jest mi cytowane w książce Nawratka hasło Lecha Merglera „narracji konkretnej”.

    …pobrzmiewająca trochę jak z ducha „pisarze do piór, inżynierowie do fabryk”, osłabiona nieco komponentą auto-. Ale też popatrzmy, jakiej próby bywa spekulatywny wymiar Nawratka, właśnie w okolicy, w której książka dotyka „narracji konkretnych”.

    Przebywając w przestrzeni miasta, czasem jesteśmy bardziej ciałem, innym razem bardziej osobą. Niekiedy nasza lokalizacja przestrzenna ma decydujące znaczenie, a czasem nie ma go wcale. I to nie my jako całość, ale określone nasze właściwości, fragmenty mają znaczenie w określonej sytuacji. To nie splot jako taki jest istotny, lecz określona narracja, która ustawia poszczególne właściwości bytów w taką a nie inną hierarchię. Sytuacja ontologiczna poszczególnych bytów (poprzez ich właściwości) nie jest identyczna, jedne byty się pojawiają, a inne znikają, w zależności od tego, w jaki sposób opowiadana jest historia. Taka perspektywa ma bardzo znaczące skutki polityczne. Jest to w istocie zdefiniowana przez Lecha Merglera na potrzeby stowarzyszenia My-Poznaniacy „narracja konkretna”. Mamy tu do czynienia z takim porządkowaniem problemów i zagadnień, by rozwiązać pewien określony problem lub zbiór problemów. Nie interesuje nas żadna „całość”, stawiając rzecz bardzo brutalnie – ktoś, kto w jednej narracji jest złoczyńcą, w innej będzie „świętym”. Zadaniem więc jest takie ustawianie opowieści, by uzyskiwać pożądane skutki.

    Rozumiem konkluzję, lokalny kontekst i rozległy cytat nie pozostawiają wątpliwości, o co szło Merglerowi, ale – się pytam – jak to się ma do ogóln(ikow)ych spekulacji dot. ciało/osoba/ontologia-nas-bytów.

    Zmęczyło mnie w lekturze nagromadzenie takich właśnie, notatnikowych, dygresji para-filozoficznych. Mam wrażenie, ze i ciebie zmęczyło, i może dlatego lwią część recenzji poświęcasz własnej osobie ^

    1. fronesis pisze:

      @Nameste
      Dokładnie to zmęczenie spekulacjami bez mięsa powoduje, że uciekłem w siebie. Gdy w książce jest autor a mało jest świata, to jako czytelnik czytam „siebie” a nie świat dzięki okularom autora.

  2. nameste pisze:

    PS Rozległy cytat w przypisie na stronie 81, nie ten powyżej, kursywą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s