Zabawić się na śmierć

Szprota zwróciła uwagę, że w sprawie „Wojewódzki i Figurski” dołożyłem wątek związany z wartościowaniem pracy: sprzątaczek z Ukrainy i naszych chłopców z wielkiego miasta.  Zgadzam się ze Szprotą, on nie był konieczny, pseudożarty z gwałtu wystarczą aby potępić Wojewódzkiego.

Ale mam pewna wątpliwość, może wtedy coś nam umknie. Możemy pozostać na poziomie liberalnego oburzenia. Co samo w sobie nie jest niczym zdrożnym przecież ale coś przysłania.

Obawiam się jednak, że może to ukryć złożoność kwestii feministycznych. Przemoc wobec mniej uprzywilejowanych, przysłonięta ironią,  w  wypadku WiF miała przynajmniej trzy wymiary: genderowy, klasowy i etniczno-rasizujący (w tle pewnie jeszcze pojawiała się heteronormatyność). Powinniśmy skupić nie  wszystkich tych aspektach równocześnie. Po co? Czy to nie zamąci obrazu? Odpowiedzi poszukałem u Ewy Charkiewicz:

Także w Polsce podjęcie dyskusji, badań i analiz uwzględniających kategorię klasy w większym stopniu pokazałoby, co w rzeczywistości stało się z kobietami w Polsce. Jesteśmy społeczeństwem nieuświadomionej białości; ze swojej rasy możemy zdać sobie sprawę (albo nie) przez zapośredniczenie (na przykład przez dyskurs o kobietach z Południa) lub w bezpośrednim kontakcie z innymi. Kategorii klasy doświadczamy na co dzień. Warto rozbudować nowe skrzydła dyskusji feministycznych, między innymi poprzez zastosowanie analizy intersekcjonalnej lub innych narzędzi umożliwiających uchwycenie ekonomicznego i społecznego wymiaru życia kobiet i jego przeobrażeń. Przede wszystkim wydaje mi się, że warto zadać to samo pytanie, które zadawały feministki wychodzące od Marksa: o to, w jaki sposób kobiety stanowią część systemu kapitalistycznego. Wraz z jego przeobrażeniami częściowo zmieniły się zasady integracji kobiet, jednak nie poddajemy tego jeszcze analizie. Same analizy kształtowania podmiotowości i resubiektywizacji (czerpiące z poststrukturalistycznej skrzynki z narzędziami), przeobrażeń w sprawczości i warunkach życia nie są wystarczające. Zarówno poststrukturalizm (na przykład Foucaulta krytyki neoliberalnej rządomyślności), jak i nowy marksizm24 oferują obrazy ucisku w skali makro i analizują relacje pomiędzy poziomem makro i mikro, lecz pomijają ich płciowe zróżnicowanie. Podmiotem dyskursu lewicowego pozostaje mężczyzna. Skoro to się nie zmienia, feministki ponownie muszą narysować własny obraz świata, zadając pytania o to, czym jest to, co nas dzisiaj uciska, i próbując zrozumieć mechanizmy ucisku. Stawką jest tu rekonstrukcja feminizmu jako nowej krytyki społecznej. W przeciwnym razie kobiety i feminizm jako dyskurs o kobietach i relacjach płci będzie pochwycony w polach stosunków władzy, które nas zniewalają.

To jak „znikane” są poszczególne wymiary opresji dobrze pokazał Sergio de Arana w tekście „Sprzątaczkę wolno zgwałcić, Ukrainkę już nie” – krytycy WiF skupiali się na wątku związanym z EURO 2012 – czyli relacjach polsko – ukraińskich, klasowy i genderowy wymiar gdzieś się rozpłynął.

Wczorajszy dzień upłynął dla mnie pod znakiem rosnącego zdumienia. Kolejny celebryci, ci znani, średnio znani i ci całkiem skromnie przycupnięci  w kątku na naszym lokalnym rynku uwagi kolejno ogłaszali swe poparcie dla  Wojewódzkiego (i/lub Figurskiego). Dołączyli się do tego grona trefnisiów  także Jakub Majmurek (Krytyka Polityczna) oraz Iza Kowalczyk.

To co ich połączyło, to wspólne zabawy w Wersalik. Śmiech znad wachlarzy, podgryzanie znad kieliszków wina, mała giełda towarzyskiej uwagi przysłaniają wiele, niektórym przysłoniło to zbyt wiele. Ciekawe czy nasz mały wersalik zaśmieje się na śmierć, tak jak zrobił to przedrewolucyjny Wersal. Nie jestem wrogiem śmiechu, nie chciałbym innej rewolucji niż takiej, która tańczy. Im bardziej jednak Wersalik będzie się bawił, tym mniej poczucia humoru pozostanie na zewnątrz. Wtedy jednak będzie trudniej o ironiczny dystans.

Zabawne jest to, że Wersalowi może się udać uciec w razie kłopotów, to osoby mające dość pieniędzy i innych zasobów, żeby emigrować gdy zrobi się zbyt poważnie i smutno. Ale co z Wersalikiem, tymi którzy śmiejąc się z dowcipów opowiadanych w atencjonalistycznym pałacu nie mają dość zasobów by w razie pojawienia się tych z brakiem humoru uciec?

Na zakończenie chciałbym polecić film będący dobra ilustracją – „Śmieszność”, Patrice’a Leconte’a.

 

Oraz odpowiedni fragment listy dialogowej po angielsku:

 Who is this nimble dancer?
I dub you…
”Marquis des Antipodes.”

An honor justly earned!
Like the Antipodeans…

he dances upside down.

Marquis des Antipodes. How clever!

Worthy of Voltaire!

– We’ll find out who you are.

– The costume renter knows.

Don’t bother.
Children will die tomorrow…
because you ridicule me today.

You envy Voltaire’s wit.
He would have wept.

He was ridiculously compassionate.

Whose turn is next?

Who gets lashed with wit so sharp
his whole family reels?

You?

You, perhaps?

Unless you get the chance
to lash your neighbor first.

Monsieur!

Take off your mask!

We all want to know who coined
”Marquis des Antipodes.”

I’m going back to my swamps…
where I belong.
I’ll build my canals and dikes.

I’ll dig mud with my bare hands.
Wit was the very air we breathed!

Now the bloated rhetoric of Danton…
rules in place of wit.

You’ll like it here.
On a clear day…
you can see France.

Mathilde and Grégoire stayed behind.
She’s helping him drain the Landes.

Or is it the Dombes?
I can’t remember.

May the turmoil spare them.
What skills do you have?

I can teach children French…
science, physics, physiology–

My hat! I’ve lost my hat!
Better your hat than your head.

Ah, humor!
It’s wonderful.

I used to keep a list of witty remarks.
I filed them by category:

Repartees, Quips, Paradoxes–

Advertisements

13 Comments Add yours

  1. mrw pisze:

    Yo, nie Krytyka, tylko Majmurek; KP zamieściła kilka tekstów, o różnej wymowie.

  2. nameste pisze:

    No ale nie uogólniaj: tytułujesz link „KP”, a to tylko Majmurek, por. np. Sutowski „Wojewódzki i Figurski to pożyteczni idioci kołtuna”

    1. fronesis pisze:

      Ok faktycznie to tylko Majmurek, zrobię małą edycję. Z drugiej strony ten Sutowski jednak dość słaby jest mimo wszytko.

  3. fan-terlika pisze:

    A gdyby to był ktoś w Wyborczej.pl, byście pisali Agora!

  4. Iza Kowalczyk pisze:

    Drogi Fronesis,
    bycie trefinisiem mi nie przeszkadza, jak również bycie uznaną za Wersalik. A jednak wciąż bronię swoich racji, dlatego, że bronię wolności słowa. Rzecz w tym, że nasze środowiska bardzo ochoczo oburzały się na cenzurowanie sztuki (i słusznie), ale nie było to trudne, jeśli ta sztuka była po naszej myśli. Pytanie moje jest takie, czy broniąc wolności wypowiedzi, jesteśmy w stanie ująć się za kimś, kto wypowiada coś przeciwko nam, co nas wkurza lub boli. Chodzi mi o to, abyśmy byli konsekwentni, jeśli uważamy, że wolność wypowiedzi jest jedną z najważniejszych wartości.

  5. fronesis pisze:

    @Iza Kowalczyk
    a) moja poprzednia notka jest o zjawisku atencjonalizmu – rynku uwagi. To przekleństwo naszej kultury, jest jedną z przyczyn tzw. portalozy czyli inflacji informacji i upadku mediów papierowych.
    b) ponadto ostrze krytyki w poprzedniej notce nie było wymierzone w WiF ale w J. Hartmana, nie było celem notki cenzurowanie wojewódzkiego z Figurskim ale krytyka tych, którzy popierając ich nakręcają im „klikalność”. W imię czego to robią?
    c) Wojewódzki i Figurski to nie sztuka, to dwóch kolesi stanowiących przerwę w blokach reklamowych jakiegoś prywatnego radia i jakiejś prywatnej telewizji.
    d) notka pod którą skomentowałaś rozwija wątek z poprzedniej, czyli pokazuje, że ironia i humor wypowiadane z pozycji uprzywilejowanej (jak panowie WIF) jest po prostu cynizmem.
    e) w notce powyżej Wersalik oznacza tych, którzy nie wiem dlaczego za darmo robią klakę panom WiF, oni przynajmniej sporo zarabiają na swoich pseudo żartach, dla nich bycie na dworze to jakiś zysk, interes. Po co przyłączać się do nich? W imię czego? Wolności słowa, wolne żarty przecież to kategoria tutaj zupełnie nie na miejscu.
    f) notka powyżej rozwija ważny dla mnie interes klasowy, myślę, że jako osoba zaznajomiona dobrze ze sztuką współczesną wiesz dobrze jak ambiwalentny jest jej mariaż ze współczesnym, drapieżnym neoliberalnym kapitalizmem. Widać to dobrze w Poznaniu gdzie z jednej strony stawia się kontenery dla bezdomnych z drugiej fontannę zwaną fontanną bezrobotnych (bo na tej samej radzie miasta na której przeznaczono na nią pieniądze, obcięto fundusze na walkę z bezrobociem. Kontener zresztą ma w Poznaniu więcej znaczeń, gdy przypomnę aferę wokół kontener artu i wystawy Joanny Rajkowskiej. Sztuka też nie jest w próżni i nie jest wartością samą w sobie. A przypominam Wojewódzki i Figurski to nie sztuka.
    g) film „Śmieszność” linkowany powyżej pokazuje dobrze co się dzieje gdy pławiąc się w dowcipie nie zechcemy na chwilę spoważnieć, potem może okazać się za późno i spoważnieją za nas inni. Nie chciałbym tego.
    h) wolność wypowiedzi jak słusznie zauważyłaś jest „jest jedną z najważniejszych wartości” czyli są jeszcze inne np. godność osoby ludzkiej. Chodzi o to żeby negocjować ich ważność i wzajemną hierarchię tych wartości.

    1. ramone.alcin pisze:

      @fronesis

      „Wojewódzki i Figurski to nie sztuka, to dwóch kolesi stanowiących przerwę w blokach reklamowych jakiegoś prywatnego radia i jakiejś prywatnej telewizji.”

      Bo sztuke mozna robic tylko w panstwowej, hmm? Np. „Tance na lodzie”.

  6. Marcin Zaród pisze:

    @ Iza
    Być może jestem smutasem, ale niezłym wyznacznikiem moralnego śmiechu jest śmianie się z silniejszych ode mnie. Ukraińskie sprzątaczki w żadnym wypadku nie są równoważne partiom politycznym, kościołowi ani większym korpo.

    @ Fronesis
    Mi jest trochę wstyd, za organizację, z którą współpracuję i z którą się identyfikuję. Jeden dobry tekst o karcie nauczyciela przypadł w czerwcu na tekst Michała Zygmunta (post ironia o Euro 2012, hipsterzenie z tych naiwnych inicjatyw typu Chleba zamiast igrzysk), cztery teksty o Wojewódzkim i Figurskim i trzy teksty sportowe.

    Samo opisanie metodyki działań Cieszyna (jak pracować z dziećmi z ulicy, jak rekrutować wolontariuszy, scenariusze zajęć) wydaje mi się tysiąckroć istotniejsze niż dyskutowanie o bucach, którzy procesy o zniesławienie mają wliczone w budżet.

  7. fronesis pisze:

    @Marcin Zaród
    Nie wstydź za bardzo przecież nie masz w pełni wpływu za wybory innych, ja się wstydzę nieustannie za polskie środowisko akademickie ale co zmienia, trzeba coś robić i tyle. W pełni zgoda, że nie ma sensu zajmować się WiF a lepiej pracą organiczną. Pisałem swoje notki nie o WiF ale o ich obrońcach, to dla mnie jest bolesne. Ponadto lekko offtopicznie jako lewicowiec proinżynierski mam kłopot z nadmiernym gloryfikowaniem sztuki, rozrywki i tak rozumianej kultury.

  8. Iza Kowalczyk pisze:

    Marcin, ja cały czas uważam, że oni się śmiali z polskiej mentalności (jak zwykle), z tych prawdziwych polskich maczo, a więc jednak z tych silniejszych.
    Mam problem z dyskutowaniem o tym programie, bo mam takie wrażenie, że tej audycji większość oburzonych nie słucha i nie ma pojęcia, o co w niej w ogóle chodzi. (Fronesis, to nie był przerywnik między reklamami, ale godzinna audycja nadawana prawie codziennie, choć przerywana reklamami, to fakt).
    Fronesis, co do wolności słowa, to chyba nie można zakładać (a coś takiego wyczytałam z Twojego komentarza), że ona należy się twórcom sztuki (a więc elitom), ale twórcom kultury popularnej już nie, a ta kultura, jak widać też nie jest łatwa w odbiorze. Zgadzam się, że sztuki i rozrywki nie ma sensu gloryfikować, uważam jednak, że w Polsce wysoki stopień niezrozumienia dla jednej z podstawowych wartości człowieka, jaką jest swoboda wypowiedzi (podobnie jak swoboda zgromadzeń, która też wielokrotnie w naszym kraju była łamana) może mieć groźne konsekwencje. Ja cały czas nie mogę pojąć, jak można było skazać Dodę za jej wypowiedź o twórcach biblii, choć żadną jej fanką nie jestem.

    1. Majrys pisze:

      @Iza Kowalczyk,
      Wolność słowa nie powinna być wartością absolutną, bo jak sprawa WiF pokazuje, może ona być doskonale wykorzystywana w uprawianiu przemocy symbolicznej. Przemoc symboliczna poniżając i degradując niektóre grupy i jednostki ogranicza zaś faktyczną wolność in general. Niezależnie od intencji WiF (które są wątpliwe), to „pragmatyka komunikacji językowej jest taka, że padł obrzydliwy żart, który operował dobrze ugruntowanym stereotypem” (cyt. za Kingą Dunin). Wielość odczytań jest tu dość mocno ograniczona i jestem w stanie iść o pieniądze, że dominującym był tutaj samczy, szowinistyczny rechot. Fronesis doskonale określił próby obrony WiF w tym kontekście jako Wersalik.

      1. ramone.alcin pisze:

        @Majrys

        „Wolność słowa nie powinna być wartością absolutną, bo jak sprawa WiF pokazuje, może ona być doskonale wykorzystywana w uprawianiu przemocy symbolicznej.”

        No ale haslo „przemoc symboliczna” jest tak szerokie i mglawicowe, ze mozna pod nie podciagnac absolutnie wszystko, wlacznie z wyswietlaniem w TV „Zywotu Briana”.

    2. fronesis pisze:

      @Iza Kowalczyk
      Wygodnie przemilczałaś wątek kapitalizmu, pisałem o tym i w notkach i komentarzach. Bez wpisania WiF w wątek kapitalistyczno-klasowy są moje wypowiedzi bez sensu. Proszę nie ułatwiaj tak sobie zadania.
      „Zgadzam się, że sztuki i rozrywki nie ma sensu gloryfikować, uważam jednak, że w Polsce wysoki stopień niezrozumienia dla jednej z podstawowych wartości człowieka, jaką jest swoboda wypowiedzi”
      Owszem ale jak widać po Twoich komentarzach widać jakim tabu jest kapitalizm i jego krytyka.
      „Fronesis, to nie był przerywnik między reklamami, ale godzinna audycja nadawana prawie codziennie, choć przerywana reklamami, to fakt”
      Przecież to nie ma znaczenia, czy reklam było 5 po 2 minuty czy 4 po 10 minut, chodzi o to, że WIF to show-biznes z naciskiem na biznes. Robili show, tym razem im nie wyszło, więc prywatne radio Eska powiedziało im, sorry ale chcemy inny biznes.
      Nie mieszaj wolności wypowiedzi i Dody z Wojewódzkim, to dwie różne sprawy jedna to spór o paragraf w prawie (państwo kontra obywatel) druga obyczajowe oburzenie obywateli na innych i presja „moralna”. Szkoda, że róznicy albo nie rozumiesz albo przekłamujesz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s