W Gazecie Wyborczej nie ma rasizmu

Jacek Pawlicki popisał się dziś pięknym rasistowskim tekścidełkiem, dostępnym na stronach wyborcza.pl reklamowanym też na gazecie.pl. Ten ostatni tekst jest dla utrudnienia autorstwa tajemniczego red.

Gazeta Wyborcza, która piórem Wrońskiego i Leszczyńskiego poucza z moralnych wyżyn „Pudelka”, sama zaś dla zwiększenia klikalności nie ma jednak skrupułów aby  grać rasistowskimi kliszami. Nie dziwota w słynnej #kydrynskigate Gazeta Wyborcza wypadła dużo gorzej niż „Pudelek”.

Wróćmy do dzisiejszego popisu, już lead jest świetny:

 Pochodząca z Czarnej Afryki para zamęczyła na śmierć 15-latka, chcąc wypędzić z niego złe duchy. To kolejny przypadek stosowania przez imigrantów w Wielkiej Brytanii zwyczajów i obrzędów z rodzimych krajów.

 Czarnej Afryki? Tylko skołtuniały umysł kogoś z dzikiego Wschodu mógł to wymyślić.

Czy istnieje jakiś powód inny niż bucerski rasizm żeby w XXI wieku używać frazy „Czarna Afryka”. W tekście dowiadujemy się, że prawdopodobnie osoby te były z Konga, czyli jednak można zlokalizować ich kraj pochodzenia. Drogi Jacku Pawlicki pamiętaj „Afryka to nie kraj”, a jak o Niej nie pisać spojrzyj tu.

Idźmy dalej, sam czyn jest  oczywiście przerażający, godny potępienia, to oczywiste. Tylko czy nasz dziennikarz ma jakieś kompetencje aby snuć domysły dotyczące Konga, imigracji, polityki multikulturalizmu, kolonizacji?

Może zająć się czymś bliższym,  czemu Jacek Pawlicki nie zauważa jakie to dziwne obrzędy odbywają się w jego własnym kraju.

Oto kilka miesięcy temu umarł w Poznaniu egzorcysta, jak opisano to wydarzenie, czy Jacek Pawlicki z wypiekami na twarzy podniecał się dziką wielkopolską, czy jego koleżanki i koledzy urządzili wyprawę etnologiczną śladami dzikich wielkopolskich obrzędów? Spójrzmy na cytaty.

Najpierw lead:

W Poznaniu, we wtorek późnym wieczorem, zmarł ks. prałat Marian Piątkowski, egzorcysta, kapłan o niezwykłym charyzmacie, długoletni spowiednik i ojciec duchowny poznańskich kleryków. W ostatnich latach ks. Piątkowski koordynował posługę duszpasterską wszystkich polskich egzorcystów

A tu odrobinkę więcej:

Jeszcze w 2009 roku wygłosił na Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu wykład na temat egzorcyzmów w auli po brzegi wypełnionej słuchaczami.

Ks. Piątkowskiego do koordynowania środowiskiem polskich egzorcystów wyznaczył Episkopat. Kapłan niechętnie rozmawiał z dziennikarzami. Z nielicznych wypowiedzi jawi się obraz kapłana, który każdego wieczoru czekał na telefony od osób, które nie chcą poddać się szatanowi, a odczuwają jego wpływ. Miesięcznie zgłaszało się do niego ponad 20 osób. – Ludzie są skołatani problemami rodzinnymi i wychowawczymi. Potrzebują ukojenia, modlitewnego wsparcia, takiej religijnej psychoterapii. Inni słyszą głosy, dziwne hałasy, kroki, chociaż nie są psychicznie chorzy. Są dręczeni i zniewoleni przez szatana – tłumaczył swoją posługę ks. Piątkowski.

 Mam nadzieję, że polska emigracja nie przywlecze do Wielkiej Brytanii swoich dziwacznych obrzędów, bo Jacek Pawlicki będzie musiał donosić z Londynu powtarzając za „Daily Telegraph”. Choć może gdyby chciał już dziś mógłby opisać nasze polskie dziwaczne upodobanie do żywienia się łabędziami.

Wróćmy do naszych egzorcystów, jeszcze kilka cytatów z Gazety Wyborczej, wybaczcie ale nie mam dziś sił wchodzić na strony katolickie i pluskać się w Otchłani. Pozostańmy przy doniesieniach w mejnstrimie.

 – Widzę tutaj tłum młodzieży, bo temat opętania jest dzisiaj modny. A naprawdę ludzie nie wiedzą, czego mogą się po takim spotkaniu spodziewać – uważa ks. Grzegorz, jeden z uczestników spotkania.

W panelu dyskusyjnym wzięli udział: jezuita Aleksander Posacki, demonolog oraz Robert Moczulski, animator modlitwy Ruchu Światło-Życie, który modlitwą wspiera egzorcystów.

 Gdzie byłeś Jacku Pawlicki, gdzie twe ostre krytyczne piór, czemu nie tropisz wynaturzeń kulturowych  i nie sięgasz do przeszłości.

Kolejne kilka cytatów:

Ok. 300 osób spotkało się w jasnogórskim sanktuarium na Europejskiej Konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Posługi Uwalniania. To już trzecie podobne spotkanie egzorcystów i pomagających im osób na Jasnej Górze.(…)

Egzorcyzm to obrzęd liturgiczny, który poprzez wykorzystanie urzędu kapłańskiej posługi i urzeczywistnienie w ten sposób obecności Chrystusa odrzuca złe duchy i ogranicza wpływ ich działania. Egzorcyzmy modlitewne to prośby do Boga, Maryi lub świętych, aby odsunęli działanie złego ducha od danego człowieka. Egzorcyzmy rozkazujące to rozkazy dawane przez upoważnioną przez biskupa osobę, by zły duch opuścił opętanego.

Przy stwierdzonym opętaniu przez złego ducha, egzorcyzmy mogą odprawiać tylko egzorcyści mianowani na stałe przez biskupa. Wszelkie inne egzorcyzmy, tzw. modlitwy o uwolnienie – w sytuacjach gdy nie zostaje stwierdzone opętanie, a jedynie widoczne są wpływy działalności złych duchów – może wykonywać każdy kapłan, także przy pomocy osób świeckich.

Jednym z celów spotkań egzorcystów jest odmitologizowanie posługi uwalniania od złych duchów, która – jak argumentują – nadal bywa traktowana niepoważnie. Uczestnicy przypominają m.in. że polskie tłumaczenie zaakceptowanej w 1998 r. przez papieża księgi liturgicznej egzorcyzmów, w 2001 r. zostało też podpisane przez kardynała Glempa i Konferencję Episkopatu Polski.

Uwaga,  wbrew moim insynuacjom, Jacek Pawlicki jednak stoi na straży, czujnym on jest i krytycznym. O to  wyszukać można zajawkę jego tekstu o egzorcyzmach w Watykanie.

Cały tekst na wyborcza.pl niestety płatny, ale mamy tam interesujący lead, (cały tekst przeklejony tu).

 Brutalne zbrodnie członków sekt satanistycznych tak wstrząsnęły Watykanem, że postanowił wypowiedzieć im wojnę. Żołnierzy, czyli nowoczesnych egzorcystów, ma wyszkolić papieski uniwersytet

A tu cytaty z Jacka Pawlickiego:

Od kilku lat wyganianie szatana przestało być „wstydliwym” tematem w Kościele. W 1999 r. Watykan wydał zrewidowany porządek do egzorcyzmów z 1614 r. Choć rytuał jest jawny, egzorcyści nie dopuszczają, by stawały się widowiskiem. Na początku egzorcysta odprawia modlitwę wstępną, czyta wybrane psalmy, Nowy Testament, odmawia wyznanie wiary. Potem przychodzi kolej na rozkazanie złemu duchowi opuszczenia osoby opętanej. Może ona wówczas zachowywać się jak mała Regan z filmu „Ezgorcysta” Williama Friedkina z 1973 r., tzn. ciskać się, mówić różnymi językami, przeklinać, wić się w konwulsjach. Nowa formuła przewiduje, że egzorcysta, odmawiając kluczowe słowa „ex cruce Domini” (z Krzyża Pańskiego), położy końcówkę stuły na szyi osoby opętanej, a prawą rękę na jej głowie. (…)

Kilka lat temu Kościół w Polsce organizował seminaria poświęcone egzorcyzmom na Akademii Papieskiej w Krakowie. Biskup Tadeusz Pieronek powiedział nam, że sobie tego nie przypomina, ale jeśli renomowane uczelnie w Europie stać na takie kursy, to nie widzi żadnego problemu.

Fakt, że w Polsce odbywają się kursy egzorcyzmów, potwierdza ksiądz profesor Marian Piątkowski, egzorcysta biskupi z Poznania i koordynator wszystkich egzorcystów działających w Polsce. – Mamy takie rzeczy – powiedział w rozmowie z „Gazetą”, zastrzegając jednak, że nie może mówić o szczegółach.

Zapotrzebowanie na egzorcystów w Polsce rośnie. Dziś mamy ich kilkudziesięciu (jednego – dwóch w diecezji), choć w 1998 roku było ich tylko kilkunastu. Jak mówią wtajemniczeni, liczba egzorcystów zależy od zapotrzebowania na nich – a te najwyraźniej rośnie.

A jak wyglądają przeciwnicy? Szacuje się, że Polsce aktywnie działa ok. 20 tys. wyznawców kultu szatana. Największe ośrodki to: Gdańsk, Szczecin, Wrocław, Warszawa, Łódź i Kraków. Polski przekład „Czarnej Biblii” pióra jednego z założycieli satanizmu Amerykanina węgierskiego pochodzenia Antona Szandora La Veya jest dostępny w internecie. W Polsce działa dziesięciu satanistycznych kapłanów namaszczonych przez „czarnego papieża” La Veya.

 Egzorcyści jak widać egzorcystom nierówni, jeżeli Ci z Watykanu są żołnierzami to kim byli owi nieszczęśnicy z Londynu, konkurencją? partyzantką, nie mieli licencji? Czy to świat jak z powieści Siergieja Łukjanienki o dziennym i nocnym patrolu? A opisana para Kongijczyków nie miała po prostu watykańskiej rejestracji i jako działająca poza umową/paktem musi być potępiona.

A na zakończenie polecam małe ćwiczenie z symetrii:

 (EDIT) dopiero po napisaniu notki zauważyłem artykuł z serii „prawda leży po środku” o egzorcyzmach w dzisiejszej GW.

(EDIT 2) ja też zawiniłem,  nie sprawdziłem czy para bohaterów z artykułu Pawlickiego jest z Konga, czy z Demokratycznej Republiki Konga. Jeśli ktoś dociekliwy proszę o wynik poszukiwań w komentarzu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s