Panoptykon i sławojka

Donald Tusk proponował w GW projekt „trzeciej nowoczesności”. Zastanawiałem się na czym miałaby polegać specyfika tego awangardowego projektu (socjolodzy za U. Beckiem mówią na razie o zatęchłej jak widać drugiej nowoczesności).

Ostatnia „Polityka” przyniosła mi upragnione rozwiązanie.

Paradoksalnie okazało się, że największym hamulcem rozwoju elektronicznych obroży w Polsce okazał się brak sanitariatów. 60 proc. osób skazanych do odbywania kary w SDE nie ma w domu toalet (osoba skazana na SDE nie może opuszczać mieszkania przez co najmniej 12 godz. dziennie) albo prądu niezbędnego do podłączenia urządzenia monitorującego. System nadzoru nie działa też na obszarach nieobjętych zasięgiem sieci GSM. Nie sprawdziły się za to obawy co do głównej idei SDE, czyli samokontroli skazanych. Zaledwie 4,34 proc. skazanych nie ukończyło odbywania kary w ramach SDE. /Polityka 24 maja/

W kraju o ciągle rosnącej ilości podsłuchów mieszkańców (20 tys. w ubiegłym roku), postanowiono w sposób elegancki i nowoczesny, ale też odrobinę „na skróty” uporać się z problemem skazańców.

Ten niepozorny cytat,  dzięki analizie zjawiska karceracji, pozwala ujawnić kluczowe cechy „trzeciej nowoczesności”.

Eleganckie rozwiązanie dozoru elektronicznego to  unikanie odpowiedzi na niewygodne pytanie: czy aby na pewno nie mamy zbyt dużej ilości skazanych?

Polska z liczbą więźniów –   90200, przoduje w krajach UE, mamy zbliżoną  liczbę do ilości więźniów w Turcji (90730). Zgodnie z orientalizującym założeniem  Turcja jawi się jako opresyjny i despotycznych kraj Wschodu a Polska to demokratyczny i liberalny kraj UE. Porównanie staje się podwójnie ironiczne gdy uświadomimy sobie, że Turcja ma dwukrotnie większą liczbę mieszkańców (77 mln.). Dla zwolenników tezy o postępie i złym dziedzictwie po PRLu mam kiepską wiadomość u progu III Rzeczypospolitej w roku 1990 polskie areszty i zakłady karne zasiedlało niewiele ponad 50 000 osadzonych[Mały Rocznik Statystyczny 2000, Zakład Wydawnictw Statystycznych 2008, s.97].

 Liczba więźniów wraz ze skalą praktyk podsłuchu dość dobrze charakteryzuje rozwój biopolitycznej kontrolnej funkcji państwa.

 Teraz dochodzimy do momentu „sławojki”. Jako obolały, krytyczny Oświeceniowiec, wiem bardzo dobrze, że bez biopolityki, zarządzania ludnością, polityki demograficznej  i racjonalizacji stosunków międzyludzkich nie da się istnieć we współczesnych społeczeństwach. Nie jestem zwolennikiem histerycznych porównań Agambena, dla którego całą nowoczesność da się streścić w metaforze „obozu”.

Władza nad populacją to przecież także programy szczepień, świadczenia socjalne, zmniejszanie śmiertelności niemowląt, wszelkiej maści polityki higieniczne i promocja zdrowia publicznego. Oczywiście często mają one drugie dno, są opresyjne i ujawniają partykularyzmy kryjące się pod pozorem szczytnych haseł. Dwuznaczność ta świetnie ujawniła się w dyskusji o przymusowych badaniach m.in. w tej notce.

Dyskusja ta i nasz cytat ujawniają kluczowe struktury naszej neoliberalnej „trzeciej nowoczesności”. Opresyjna choroba kontroli czy to dotycząca karceracji czy interesowania się zdrowiem kobiet jako elementem polityki populacyjnej nie jest odpryskiem, aberracją, trudnym do zaakceptowania skutkiem ubocznym polityki socjalnej.

 Nasza rzeczywistość to choroba kontroli bez zapewnienia elementarnych świadczeń. Projektujący system kontroli elektronicznej więźniów potknęli się na małym niezauważonym elemencie – 60% ma toalety poza mieszkaniem. Ups pisząc projekt z budynku ministerstwa nie udało się zobaczyć toalet na podwórkach i półpiętrach. Podobnie projekt minister Kopacz dotyczący przymusowych badań kobiet pracujących nie zauważa zdrowia kobiet w tzw. szarej strefie” czy kobiet uwięzionych w „idiotyzmie życia domowego”  wraz z niekończącymi się obowiązkami tzw. pracy opiekuńczej.

 Państwo wydające miliony na kontrolę (nadzór elektroniczny czy podsłuchy) nie próbuje nawet zapewnić elementarnych warunków higienicznych.

Podobnie minister Kopacz (i część dyskutantów) skupia się na przymusowym aspekcie badań nie zauważając problemu warunków zdrowotnych i dostępu do usług medycznych dla  wszystkich kobiet. Może dyskusja zamiast koncentrować się na „urasawianiu” różnicy genderowej i klasowej  poprzez tworzenie mitu „ciemnych” kobiet (co same nie pójdą do lekarza o ile nie będą przymuszone) skupiła się na dofinansowaniu szeroko bezpłatnych – realnie powszechnych ale nieobowiązkowych badań? Może warto dofinansować programy feministycznej edukacji dla lekarzy i lekarek, żeby zaczęli oni (one) dostrzegać podmiotowosć pacjentek?

Niestety kontrola tak, świadczenia nie.

Wróćmy na chwilę do naszego cytatu, ujawnia on jeszcze jeden element naszej „trzeciej nowoczesności” – penalizację biedy. Ilu z czytelników  bloga nie ma toalety w mieszkaniu?  O polityce penalizacji biedy i karceracji jako sposobie na politykę społeczną pisał sporo Loic Wacquant, między innymi w książce „Więzienia nędzy” oraz na przykład tutaj. Warto przytoczyć fragment wstępu do wspomnianej książki.

Loïc Wacquant napisał Więzienia nędzy pod koniec lat 90 i postawił tu mocną diagnozę represyjnej polityki państwa. Neoliberalizm nie oznacza po prostu mniej państwa, jak chętnie głoszą to jego apologeci. Oznacza on mniej państwa socjalnego, mniej redystrybucji i usunięcie perspektywy socjalnej w podejmowaniu strategicznych decyzji ekonomicznych. Jednocześnie neoliberalizm to więcej państwa penalnego, więcej państwa paternalistycznego wobec biednych, to hipertrofia kontroli i regulacji prywatnego życia niższych warstw społecznych. Diagnoza Wacquanta pozostaje po 10 latach całkowicie aktualna. Tendencje, które pokazał, nasiliły się w ostatniej dekadzie. Wydarzenia z 11 września 2001 r. stanowiły dodatkowy pretekst dla umocnienia i rozszerzenia zakresu działania instytucji nadzoru nad niższymi klasami społecznymi. W ramach praw antyterrorystycznych i regulacji Traktatu z Schengen pojawiły się nowe technicznie i prawne formy represji. (…) Trwa w najlepsze, choć w różnym tempie i skali, operacja „wielkiego zamknięcia” biedy

Powtarza się ten sam schemat kontrola tak, świadczenia nie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s